W Zawierciu szok, w Zamościu radość

  • 22.12.2016, 15:09 (aktualizacja 22.12.2016, 15:17)
  • tomt
W Zawierciu szok, w Zamościu radość Tomasz Tomczewski
Przed meczem Padwy w Zawierciu nawet najwięksi optymiści kręcili z powątpiewaniem głowami. Wydawało się, że prędzej Arjen Robbem zostanie królem asyst w Bundeslidze niż zespół Marcina Czerwonki przywiezie punkt z Zawiercia. A jednak sensacja stała się faktem i nasza drużyna zremisowała 25:25 (13:15).

We wcześniejszych spotkaniach Viret zgarnął pełną pulę, więc ostatni mecz miał stanowić dla niego jedynie formalność. Tymczasem żółto-czerwoni rozpoczęli bez respektu dla lidera, prowadząc po 10 minutach 6:4. Chwilę później wściekły trener gospodarzy bierze czas, ale wszystko na nic, bo solidnie grająca w defensywie Padwa wygrywa 11:9 (20 min.), a w bramce kilkoma znakomitymi interwencjami popisuje się Kamil Buchcic. Po pierwszej części pachnie sensacją. Tuż po zmianie stron dwuminutową karę, za uderzenie w twarz Łukasza Szlingera, łapie Piotr Gałaszkiewicz i miejscowi doskakują na 16:17. W odróżnieniu od meczu z MOSiR-em Bochnia, tym razem zamościanie nie pozwalają się zdominować i dziesięć minut później nadal utrzymują prowadzenie (19:18), w czym spora zasługa rozgrywającego znakomite zawody Buchcica.

 

Trener zamojskiej siódemki po spotkaniu zaskoczył, ponieważ po remisie był... nieco rozczarowany.

 – Wiem, że remis to nasz ogromny sukces, ale prowadziliśmy od piątej do pięćdziesiątej piątej minuty, więc mam trochę niedosytu. Byliśmy zdecydowanie bliżej zwycięstwa niż Viret. Przede wszystkim zagraliśmy dobre zawody w defensywie. Broniliśmy skutecznie, a w kryzysowych momentach na wysokości zadania stawał Kamil Buchcic. W końcu nasze rozegranie w ataku pozycyjnym cechowała cierpliwość. Nie napalaliśmy się na rzuty z nieprzygotowanych pozycji, graliśmy długo, aż pozycja rzutowa była korzystna – komentuje spotkanie Marcin Czerwonka.– Nie było też mowy o tym, że Viret nas zlekceważył, bo gospodarze mają ogromne parcie na pierwszą ligę, a zarząd wymaga od nich zwycięstwa w każdym meczu. W tym kontekście nasz remis zyskuje na wartości.

 

Viret CMC Zawiercie – Padwa Zamość 25:25 (13:15)

 

Padwa: Buchcic – Fugiel 8, Maroszek 6, Adamczuk 4, Gałaszkiewicz 2, Pieczykolan 2, Samoszczuk 2, Styk 1, Sałach, Flis, Bąk, Działa. Trener: Tomasz Czerwonka.

Sędziowali: Michał Chodorek i Paweł Popiel (Kielce).

Kary: 12 – 4 min.

 

 Tabela:

1. KS Viret CMC Zawiercie  11  21  362-271

2. MOSiR Bochnia  10  17  301-237

3. Grunwald Ruda Śląska  11  14  335-344

4. Wisła Sandomierz  11  13  311-300

5. Krakowiak Kraków  9  12  279-249

6. Politechnika Kielce  11  12  312-291

7. Orzeł Przeworsk  10  9  272-317

8. Padwa Zamość  11  9  304-310

9. KU AZS UJK Kielce  11  7  292-300

10. Gloria Katowice  11  5  318-361

11. Siódemka Mysłowice  11  4  229-292

12. Azoty II Puławy  10  4  274-314

 

 

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

tomt

Zdjęcia (1)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe