Stracona szansa Padwy Zamość w meczu z Orlenem Wisła

  • 28.04.2019, 07:06
  • Materiał nadesłany
Stracona szansa Padwy Zamość w meczu z Orlenem Wisła Fot. MKS Padwa Zamość
Nie udało się zamojskim szczypiornistów Padwy zakończyć udanego skądinąd sezonu wygraną w Płocku. W sobotnie popołudnie zespół trenera Marcina Czerwonki przegrali 23:25 (13:13) z rezerwami Orlenu Wisły.

Mecz w Płocku tylko na pierwszy rzut oka mógł wydawać się być spotkaniem o nic. Obie drużyny mogły liczyć na pewne utrzymanie od dobrych kilku miesięcy i zrealizowały w ten sposób swój zasadniczy cele na bieżące rozgrywki.

Przed pierwszym gwizdkiem zamościanie zajmowali piąte miejsce w tabeli, ale w obliczu straty punktów KSSPR Końskie z KPR Legionowo pojawiła się realna szansa na awans na czwartą pozycję, a to byłby wynik, o jakim przed startem rozgrywek mogliśmy tylko pomarzyć. Warunek był jeden – zwycięstwo w Orlen Arenie.

Trener gospodarzy Krzysztof Kisiel mocno przemeblował swój skład na ostatni mecz sezonu. Płocczanie wystąpili w odmłodzonym zestawieniu, co wcale nie znamionowało łatwej przeprawy dla gości.

I tak było w rzeczywistości, choć zarówno w pierwszej jak i drugiej połowie gościom udało się uzyskać trzy, a nawet czterobramkową przewagę. Nie po raz pierwszy w tym sezonie jednak żółto-czerwoni pokazali, że nie ma takiej zaliczki, której nie można roztrwonić.

W 44 min po rzucie Radosława Pomiankiewicza zamościanie uzyskali trzy bramki przewagi (19:16), ale okazało się, że był to absolutny maks przyjezdnych. Im bliżej było do końcowej syreny tym jakość gry systematycznie spadała. Mnożyły się błędy i nerwowość w szeregach Padwy.

- Szkoda, bardzo szkoda tej końcówki, ponieważ trzy punkty były absolutnie w naszym zasięgu. Radość z bardzo przyzwoitego sezonu została nieco zmącona – podsumował spotkanie trener Czerwonka.

Następna okazja do ligowych emocji nadarzy się dopiero pod koniec września. Wówczas wystartują nowe rozgrywki.

 

Orlen Wisła II Płock – MKS Padwa Zamość 25:23 (13:13)

Orlen: Ruciński – Czapliński 8, Fabianowicz 4, Ziemiński 4, Dybiec 3, Zadrożny 2, Mierzwicki 1, Tartas 1, Jankowski 1, Glinka 1, Zagroba, Janiszewski, Stawecki, Brzeziński.

Padwa: Drabik, Wnuk – T. Fugiel 7, Szymański 5, Adamczuk 4, Gałaszkiewicz 2, Bigos 2, Sałach 1, Sz. Fugiel 1, Pomiankiewicz 1, Puszkarski, Kłoda, Samoszczuk.

Sędziowali: Mateusz Hycza, Tomasz Łazicki (Olsztyn). Widzów: 70. Kary: Padwa – 2 min.

Materiał nadesłany

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe