Czteropak Borowiaka

  • 24.04.2019, 15:26
  • tomt
Czteropak Borowiaka fot. tomt
W zaległym meczu zamojskiej klasy okręgowej Korona Łaszczów rozgromiła Sokoła Zwierzyniec 7:1 (5:1). Cztery bramki dla gospodarzy zdobył Piotr Borowiak, któremu w listopadzie… stuknie czterdziestka.

Początek meczu w wykonaniu gospodarzy był piorunujący. Dwukrotnie prawą stroną urwał się Bartosz Jamroż, a jego precyzyjne dogrania zamieniał na bramki Borowiak.

- Gdyby Mania w 5 min. minimalnie nie spalił, to kto wie, czy nie przeszedłby do historii jako autor najszybszego hat-tricka w naszej lidze – mówił pełen uznania trener Korony Jerzy Bojko.

Co się jednak odwlecze, to… w 20 min. doświadczony gracz Korony ponownie trafił do siatki, kompletując hat-tricka. Gdy w kolejnej akcji Wojciech Gęborys plasowanym strzałem z osiemnastu metrów przymierzył tuż przy słupku, całkiem realna stała się dwucyfrówka. Ekipie ze Zwierzyńca udało się zdobyć honorowego gola, gdy po rzucie rożnym do siatki trafił Tomasz Duda. Chwilę zwątpienia i radości jeszcze przed przerwą przeżywał też Wojciech Krawczyk.

- Świeżo upieczony tatuś miał już chyba w myślach kołyskę, bo z karnego wypalił nad poprzeczką – mówił ze śmiechem Jerzy Bojko.

W kolejnej akcji pechowy wykonawca jedenastki oddał zupełnie niegroźny strzał na bramkę gości, który, o dziwo, znalazł drogę do siatki i kołyska stała się faktem.

Po zmianie stron swoją szóstą bramkę w rozgrywkach zdobył Wojciech Gęborys, a wynik mecz spiął klamrą Borowiak.

- Sokół trochę mnie zdziwił, że zagrał trójką w obronie, ale podejrzewam, że wynikało to z problemów kadrowych. Mogliśmy zdobyć drugie tyle goli, ale i tak nie narzekam. A co do Piotrka Borowiaka, to niejeden młody powinien się od niego uczyć ambicji - przyznał Jerzy Bojko. - Teraz jedziemy do Hrubieszowa i zagramy bez żadnych obciążeń. Urwaliśmy już punkty Gryfowi i Gromowi - do kompletu brakuje nam Unii.

- Wiedzieliśmy, co gra Korona, ale wiedzieć to jedno, a mieć, kim realizować taktykę, to drugie - powiedział po meczu trener Sokoła Michał Macek.

Nie od rzeczy będzie wspomnieć w tym miejscu wypowiedź Andrzeja Rycaka sprzed dwóch lat, który pół żartem, pół serio przewidywał, że kiedyś w Łaszczowie stanie pomnik Piotra Borowiaka. I kto wie, czy „Książę Szczecina” nie miał racji…

 

Korona Łaszczów – Sokół Zwierzyniec 7:1 (5:1)

Bramki: Borowiak 1, 2, 20, 90, Gęborys 24, 54 Krawczyk 42 - Duda 35.

Korona:  Fedyna – Huzar (55 Nowosad), Krawczyk, Mossourec, Kołodziejski (80 Umer) - Jamroż, Wasyl (46 Wojnarski), Kielar, Stefanik, Gęborys – Borowiak.  

Sokół:  Strzelczyk- Kusy, Holko, Myszak, Lachowicz - Duda, Kosiński, Kwaśniuk, Adamczuk (70 Bielec), Maksymczuk – Żołdak (46 Rusak).

Sędziował: Robert Kędziora.

 

tomt

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Komentator
Komentator 24.04.2019, 19:49
Gość ze stalowymi nerwami ten Macek. Chłopaków ma super ale mało i zarząd do ***.
Piłkarz
Piłkarz 24.04.2019, 15:56
Było Trenerze po dymisji już nie wracać do Sokoła. Z takim skladem to nawet Jerzy Brzęczek nic nie poradzi, ogronne braki kadrowe jakie ma wasza drużyna to istny koszmar a utrzymanie waszego zespolu to byłby prawdziwy cud. Plus za podejście.

Pozostałe