Ola w WOT, czyli dziennik rekruta

  • 16.04.2019, 06:00
  • Ola Czop
Ola w WOT, czyli dziennik rekruta
Herbatka w wojskowej stołówce to nie angielski five o`clock. Łóżko to nie tylko miejsce do spania, ale podręczny składzik ubrań, kosmetyków i żywności. Wiedza ze szkolenia wojskowego może przydać się w codziennym życiu.

Złożyłam wniosek, zrobiłam badania lekarskie, odebrałam książeczkę wojskową i powołanie do pełnienia terytorialnej służby wojskowej. Czekałam na ten dzień. Do ostatniej chwili nie docierał do mnie fakt, że to już następnego dnia rano z cywila przemienię się w wojskowego. Nie wiedziałam czego się spodziewać. Ostatnie szybkie zakupy, odhaczanie listy rzeczy niezbędnych, która jak się okazało później była zdecydowanie za długa. Nastawiałam budzik i ostatni raz położyłam głowę na poduszkę we własnym łóżku.

 

I.

Rano grupa oczekujących na przekroczenie bramy jednostki stawała się coraz większa. Ostatnie uściski z rodziną i zaczęło się. Pierwsza zbiórka w dwuszeregu. Podział na grupy. Pierwsze wykonywane polecenia. Początek nie był najgorszy. Miłe przywitanie. Właściwie dopóki nie założyliśmy mundurów nie byliśmy traktowani jak typowe wojsko. Śniadanie i to w pierwszej godzinie pobytu w wojsku było miłym zaskoczeniem. Można było poczuć się jak na wczasach. Siedzę, jem z nowymi znajomymi śniadanie, w tle gra muzyka rozrywkowa. Rozmowy. To zbyt piękne, by mogło być prawdziwe. I zaraz po wyjściu ze stołówki okazało się, że zostały tylko nasze plecaki. Reszta grupy udała się do autobusu na wyjazd po umundurowanie.

Lekcja pierwsza. Nie odstawać od reszty. Pilnować, kiedy dowódca kończy jeść posiłek i wtedy niezależnie od okoliczności, wstać od stołu i opuścić stołówkę.

Całość dostępna w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Ola Czop
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (8)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Anonim
Anonim 17.04.2019, 09:30
Jak ona trzyma tege beryla...
Xyz
Xyz 20.04.2019, 13:55
Chwile pozniej byl trzymany dobrze. Szkoda, ze akurat to zdjecie zostalo dodane
Michał
Michał 17.04.2019, 20:21
Komandos w pierwszym dniu ? Nie ma chyba człowieka, który stawiając pierwszy krok umie biegać.

Chwała, że ma siłę i odwagę poświęcać siebie w służbie krajowi.
Piotr
Piotr 16.04.2019, 21:25
Co to ma wspólnego z wojskiem?
Zmc
Zmc 16.04.2019, 09:48
Teraz wojsko to jest zwykle przedszkole. Bawienie się za publiczne pieniądze.
Michał
Michał 17.04.2019, 20:30
No właśnie widzisz - jest w WOT wielu po "Z-tce" i opowiadają historie o "starym wojsku". Ich zachwyt nad jakością szkolenia w WOT mówi sam za siebie.

Społeczeństwo wyobraża sobie, że Wojsko to sami komandosi i superherosi - a tymczasem potrzebne są jednostki o różnym profilu i specjalności. Nasze zadania są inne niż Wojsk Operacyjnych. Nie jesteśmy jednostką specjalsów, ale też nasze możliwości operacyjne na terenie działania są znacząco wyższe niż WO - również dzięki odpowiednim uregulowaniom prawnym i podległości bezpośrednio pod MON.

I gwarantuję Ci - nie jest to zabawa.
Duszek
Duszek 17.04.2019, 09:49
Na pewno jestes jednym z komandosów po zecie, wy przez 2 lata mieliscie pranie mózgu, rządzeni przez komunistów, którzy niczego porzytecznego was nie uczyli. Teraz w wojsku, fakt, nie ma znęcania sie nad młodymi, ale jestem w stanie założyc sie o wszystko, że teraz ludzie którzy są w wojsku chcą w nim byc, a nie jak za waszych czasów ludzie z łapanki bez wykształcenia i podstawowych umiejętnosci. Skonczyły sie czasy zabijania czasu, bezustannego czyszczenia kompanii, bezsensownego malowania trawy, grabienia lisci itd.. W zetach nie uczono was niczego zwiazanego z wojskiem, a jedyne co z tamtąd wiekszosc wynosiła to umiejętnosc sprzątania. Ale na pewno kazdy teraz powie "kiefys to kurła było wojsko, a nie tera o przedszkole". Ludzie którzy się szkolą w WOT są przygotowywani nie przez byle kogo, i uwierz, po pół roku będą umiec o wiele wiecej niz Ty po zecie na betonowej kompanii. I pamietajmy, wszyscy jestesmy Polakami, i w razie konfliktu bedziemy wspołpracowac, wiec nie wywyższajcie i nie moniżajcie poszczególnych formacji
cywil
cywil 16.04.2019, 08:56
Wojsko kiedyś przypominał dom wariatów .Fala poje...bani trepy .Sztuka się liczy a nie człowiek .

Pozostałe