Oszuści nie zarobili. Starsi państwo nie dali się nabrać

  • 15.03.2019, 14:17 (aktualizacja 17.03.2019 15:08)
  • ak
Oszuści nie zarobili. Starsi państwo nie dali się nabrać
Gratulacje należą się starszemu małżeństwu z Biłgoraja. Wykazali się czujnością i nie uwierzyli telefonującej do nich kobiecie, która próbowała ich oszukać. Teraz naciągaczy namierza policja, a małżonkowie mogą cieszyć się ze swoich oszczędności.

Do tej nieudanej, na szczęście, próby oszustwa doszło w czwartek (14 marca) wczesnym popołudniem. Na domowy numer starszych państwa z Biłgoraja zatelefonowała jakaś kobieta. Przedstawiła się, jako ich bliska krewna. Mówiła, że ma problemy, bo spowodowała wypadek drogowy i pilnie potrzebuje pożyczki.

Rozmowę prowadziła 83-letnia mieszkanka Biłgoraja, jej mąż się temu przysłuchiwał. Starsi państwo zorientowali się, że mają do czynienia z oszustką. Dlatego skończyli konwersację zapowiedzią zgłoszenia sprawy na policję. Ich rzekoma kuzynka natychmiast się rozłączyła. Biłgorajanie natychmiast skontaktowali się z komendą.

Przypomnijmy, że dzień wcześniej oszukać nie dał się inny mieszkaniec Biłgoraja (pisaliśmy o tym TUTAJ). Do niego zatelefonował mężczyzna podający się za policjanta. Zaczął wypytywać o konto bankowe i oszczędności 66-latka i tym wzbudził jego podejrzenia. Mężczyzna nie przekazał nieznajomemu żadnych danych, a o wszystkim powiadomił prawdziwych policjantów.

Policjanci chwalą takie postawy i przypominają o zachowaniu ostrożności w przypadku każdej z tego rodzaju sytuacji.

W metodzie na tzw. „wnuczka” oszuści w rozmowie telefonicznej podają się za bliskiego członka rodziny np. wnuczka, bratanka, kuzyna, siostrzeńca, córkę lub za członka rodziny naszych znajomych, sąsiadów czy przyjaciół. Przedstawiają zmyśloną historię i proszą o pieniądze np. na opłatę kosztów leczenia szpitalnego, na okazyjny zakup samochodu lub mieszkania lub „wykupienie się od problemów”. Gdy starsza osoba godzi się na udzielenie pożyczki tłumaczą, że nie mogą osobiście odebrać pieniędzy i zrobi to za nich ktoś zaufany. Cierpliwie czekają jeśli gotówka ma być pobrana z banku. Zwykle proszą, aby o tej rozmowie nikogo nie powiadamiać, gdyż wstydzą się, że muszą pożyczyć pieniądze. Po ich odbiór wysyłają wspólnika, który w umówionym miejscu i czasie odbiera pieniądze. Dla wywarcia większego wrażenia oszuści mogą podawać się za urzędnika lub przedstawiciela jakiejś organizacji bądź instytucji.

ak
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Elo
Elo 15.03.2019, 20:20
No kurcze nie dajcie sie tym cwaniaczkom, to som oszusci kiedys dalem tak 120złotyh akurat od rolnika wypłate dostałem a tydzien gnoje wywalałem

Pozostałe