Zapomniany fotograf z Nowego Miasta

  • 27.02.2019, 05:48 (aktualizacja 28.02.2019 10:30)
  • Robert Horbaczewski
Zapomniany fotograf z Nowego Miasta Inspekta tytoniowe, a w tle wieża ciśnień w latach 1925 - 2008, która stała na dawnej posesji Bolesława Modzelewskiego przy ul. Partyzantów 74 (dziś przesunięta bardziej w głąb posesji)
Dzięki starym zdjęciom poznajemy naszą historię. Ryszard Szeląg przekazał do Muzem Fotografii w Zamościu zbiór zdjęć autorstwa jego dziadka Michała Szeląga, fotografa amatora.

Pierwsze miesiące powojennego Zamościa. Fotografie z okolic. Chrzciny, śluby, pogrzeby, spotkania rodzinne. Do Muzeum Fotografii w Zamościu trafiła kolekcja 750 negatywów autorstwa Michała Szeląga, zwrotniczego ze stacji PKP w Zamościu, fotografa amatora. Kolekcja niezwykła.

Dziadek Michał był osobą niezwykle skromną. Nie był wylewny we wspomnieniach – mówi Ryszard Szeląg z Zamościa.

Michał Szeląg urodził się 21 sierpnia 1903 roku w Sulejowie koło Iłży, jako syn Jana i Tekli.

 – Z opowieści dziadka wiem, że pradziadek Jan dożył bardzo nobliwego wieku. Dziadek opowiadał, że jego ojciec zmarł w wieku 101 lat. Siadł sobie na pieńku nad Wisłą i tak dokonał żywota – mówi Ryszard Szeląg.

Wiadomo, że w rodzinnych stronach Michał pojął za żonę Kazimierę Krasińską, która pochodziła z sąsiedniej miejscowości Tarłów. Przed 1930 rokiem młode małżeństwo przyjechało do Zamościa. Tu, w 1930 roku urodził się ich syn Henryk (wieloletni pracownik zamojskiej energetyki, jeden z najlepszych napastników Hetmana Zamość na przełomie lat 50 i 60, a potem trener tego klubu, który wprowadził piłkarzy z Zamościa do centralnej ligi). W 1934 roku na świat przyszła córka Irena po mężu Kasprzak (kilkadziesiąt lat pracowała w księgowości zakładu energetycznego w Zamościu).

Po przyjeździe do Zamościa Michał Szeląg pracował do wybuchu wojny w kancelarii notarialnej Jana Zielińskiego. Był tam pisarzem i urzędowym świadkiem. Mieszkał z rodziną przy ulicy Orlej.

W sierpniu 1939 roku kapral Michał Szeląg został zmobilizowany do wojska. Wziął udział w kampanii wrześniowej, co poświadcza m.in. medal "Za udział w wojnie obronnej 1939" oraz "Krzyż Kampanii Wrześniowej 1939 roku" nadany mu przez Prezydenta RP na uchodźstwie.

 – W domu mówiło się, że dziadek służył w lotnictwie. Wrócił do domu po jakimś czasie w cywilnych ubraniach – opowiada jego wnuk.

Po wojnie Michał Szeląg pracował na stacji PKP w Zamościu. Był dróżnikiem. Bardzo sumiennym. W domowym archiwum zachowała się legitymacja potwierdzająca, że w 1963 roku Michał Szeląg, zwrotniczy I klasy, został odznaczony odznaką "Przodujący kolejarz".

Michał Szeląg amatorsko zajmował się także fotografią. Fotografował aparatem Laika, na swoje potrzeby oraz w celach zarobkowych.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Robert Horbaczewski

Zdjęcia (1)

Czerwonoarmiści stacjonujący w Zamościu, w tle kościół ojców redemptorystów, kościół franciszkanów, fragmenty nadszańca i dawna remiza straży pożarnej
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe