Zamość: Awarię usunięto, pytania pozostały

  • 19.02.2019, 00:15 (aktualizacja 20.02.2019, 23:50)
  • bn
Zamość: Awarię usunięto, pytania pozostały
Mieszkańcy Zamościa mogą być spokojniejsi. Awaria sieci ciepłowniczej została opanowana. Grzejniki są już ciepłe w mieszkaniach podłączonych do systemu zarządzanego przez Veolię Wschód. W piątek (15 lutego) na konferencji prasowej spółki jej przedstawiciele zapewniali, że dokładne przyczyny awarii poznamy w ciągu najbliższego miesiąca.

O awarii zamojskiego systemu ciepłowniczego pisaliśmy obszernie w ub. tygodniu. W sobotę (9 lutego) po południu nie grzały kaloryfery w całym Zamościu. Następnego dnia od ciepła było odciętych kilka tysięcy osób. Jak informuje Veolia Wschód 11 lutego nadal wyłączonych było 14 proc. sieci, a 12 lutego – 2 proc. Co ciekawe, awaria nastąpiła w kilku miejscach jednocześnie. Udało się ją ostatecznie opanować dopiero w środę (13 lutego). 

Tajemnicze, potężne ciśnienie

Dwa dni później Veolia Wschód zwołała specjalną konferencję prasową. Przybył na nią m.in. Janusz Lewicki, prezes spółki oraz Roman Trześniowski i Marek Schmidt, członkowie zarządu Veolii Wschód. Opowiadali o przyczynach i przebiegu zamojskiej awarii. Nie demonizowali jednak jej znaczenia. 

– Traktujemy tę awarię jako poważną, ale nie nadzwyczajną. Takie sytuacje zdarzały się w wielu miastach, m.in. w Gdańsku i Kielcach – podkreślał prezes Janusz Lewicki. – Przyczyną kłopotów było rozszczelnienie sieci, które powstało w wyniku potężnego ciśnienia. Nie wiemy jeszcze skąd się ono wzięło. Będziemy to szczegółowo badać, wyjaśniać. A kluczowe mogą być w tej sprawie niuanse...

– Mamy już pewne podejrzenia w tej sprawie. Być może to ciśnienie powstało w wyniku splotu różnych zdarzeń – dodał Roman Trześniowski.

Na konferencji dziennikarze dowiedzieli się także, iż Veolia Wschód określa obecnie stan swojej sieci ciepłowniczej jako "średni". Obecnie jej długość wynosi w sumie ok. 78 km. Są tam odcinki nowoczesne, zmodernizowane, ale nie brakuje także takich, które pamiętają jeszcze lata 70. ub. wieku (w sumie jest ich jednak ok. 3 km). 

W latach 2014-2018 spółka na modernizację i inwestycję sieci wydała w sumie ok. 15 mln zl. W tym roku podobne działania pochłoną ok. 2,5 mln zł. – Setki metrów sieci wymieniamy co roku – zapewniał prezes Janusz Lewicki. – Nie zawsze jednak wiek odcinków sieci decyduje o ich awaryjności. Awarii mogą ulec starsze elementy, ale zdarza się to także na nowych.  

 

 

To fragment artykułu, który ukazał się w najnowszym numerze Kroniki Tygodnia. Do pobrania także w e-wydaniu. 

bn
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe