Dla ciebie Wisiu będę latał w chmurach

  • 13.02.2019, 05:57 (aktualizacja 13.02.2019, 10:05)
  • Robert Horbaczewski
Dla ciebie Wisiu będę latał w chmurach Stanisław Sierpiński i Jadwiga Kwiatkowska.
Miłość przerwała wojna. W tym tygodniu historia podporucznika Stanisława Sierpińskiego.

Stach zakochał się w Jadwidze. Dla niej został pilotem. Mieli się pobrać 10 września 1939 roku. Uznali, że przełożą uroczystość na lepszy czas. Podporucznik Stanisław Sierpiński wrócił do eskadry bombowej pilotować "Łosie". Jadwiga Kwiatkowska została w Zwierzyńcu. Rzuciła się w wir pomocy pacjentom szpitala polowego.

To nie była miłość od pierwszego wejrzenia. Jadwiga Kwiatkowskaprzyjaźniła się od dzieciństwa z jego siostrą. Dopiero kiedy została panienką, Stach zakochał się w niej "na amen". Początkowo nie była nim zainteresowana. W końcu zapytał: "A kim mam zostać, żebyś mnie chciała? Może lotnikiem?". Kiwnęła głową.

 – Był w wieku poborowym. Zgłosił się do szkoły lotniczej "Orląt" w Dęblinie. Przyjęli go. To była bardzo romantyczna miłość – opowiada Maja Lambert-Zamorowska, córka pani Jadwigi.

Na gwiazdkę 1938 roku Stach podarował Jadwidze album z ich wspólnymi zdjęciami. Dołożył trochę fotografii lotniczych, także ze swoich "katastrof". Album zatytułował: "Kochanej Wichurce", bo tak nazywał Jadwigę.

Zgodziła się zostać jego narzeczoną, po balu oficerskim w 1939 roku. Ślub zaplanowali na 10 września.

Wybuchła jednak wojna. Stach zdołał nawet tego dnia przyjechać na parę godzin do Zwierzyńca. Mama pani Jadwigi powiedziała mu: "Słuchaj Stachu, chciałeś mieć takie piękne wystawne wesele w Warszawie. Odłóżmy je. Jest wojna". Posłuchał. Ten cały dzień zakochani spędzili razem. Ostatni raz.

 

Pilot bombowca

Stanisław Sierpiński urodził się 8 maja 1915 roku w Szczebrzeszynie. Jego ojciec był m.in. komendantem Policji Państwowej w Zwierzyńcu. Dlatego przez dłuższy czas, w tym mieście mieszkała jego rodzina. 

Stanisław był ostatnim przedwojennym rocznikiem absolwentów "Szkoły Orląt" w Dęblinie. W kwietniu 1939 roku, jako podchorąży, trafił na przeszkolenie, jako pilot bombowca 1 Pułku Lotniczego z Warszawy. 28 sierpnia otrzymał przydział do formowanych załóg, które miały zostać wcielone do jednostek bojowych, a trzy dni później awansował na podporucznika. Jako ppor. Stanisław Sierpiński wszedł do 211 Eskadry Bombowej "Łosi", która walczyła w składzie Brygady Bombowej dowodzonej przez płk. Władysława Hallera. Jednostka wyposażona w samoloty "Kraś" i "Łoś" śmiało sobie poczynała na początku wojny, bombardując kolumny pancerne w rejonie Wielunia i Radomska. Z każdym jednak dniem wojny było coraz gorzej. Polskie dywizjony bombowe walczące bez osłony traciły ludzi i samoloty. W drugim tygodniu wojny jednostka znalazła się na Wołyniu.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Robert Horbaczewski

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe