Hapoński – fundator kościelnej dzwonnicy

  • 30.01.2019, 06:00 (aktualizacja 30.01.2019 07:01)
  • Robert Horbaczewski
Hapoński – fundator kościelnej dzwonnicy Antoni Hapoński był fundatorem dzwonnicy, kruchty w cerkwi unickiej w Hrubieszowie. Sfinansował też ogrodzenie wokół niego.
Antoni Hapoński (1817 -1891), prapradziadek Waldemara Wawrzeckiego, był mieszczaninem hrubieszowskim, unitą, człowiekiem majętnym. W historii miasta Hrubieszowa zapisał się jako fundator dzwonnicy i kruchty w kościele unickim w Hrubieszowie oraz ogrodzenia wokół niego.

Hapońscy byli unitami, czyli chrześcijanami wywodzącymi się z kościoła prawosławnego, którzy po Unii Brzeskiej w 1596 roku uznali dogmaty kościoła rzymskokatolickiego, zwierzchnictwo papieża, ale zachowali bizantyjski ryt liturgiczny.

Ubezpiecz dom i złap 10% zniżki na ubezpieczenie auta w PZU
Ubezpiecz dom i złap 10% zniżki na ubezpieczenie auta w PZU
Ubezpiecz dom i złap 10% zniżki na ubezpieczenie auta w PZU

Od kiedy Hapońscy są związani z Hrubieszowem, nie wiadomo. Waldemar Wawrzecki w swoich poszukiwaniach genealogicznych dotarł do praprapradziadka Grzegorza, który w 1815 roku, mając 24 lata ożenił się z 17-letnią Teklą z Mszaneckich. Owocem związku było czterech synów.

W historii miasta Hrubieszów zapisał się najstarszy z nich, Antoni, urodzony w 1817 roku. Dziewiętnaście lat później, tenże Antoni założył rodzinę. Jego wybranką została 17-letnia Helena Łęczyńska.

 – Z rodzinnych przekazów wynika, że prapradziadowie Hapońscy mieli najładniejszy domek na Sławęcinie. Ponoć w tym dworku były jedyne na Sławęcinie serliana, czyli okna weneckie – opowiada pan Waldemar.

Okna weneckie to zwieńczone łukiem otwory okienne oflankowane dwoma mniejszymi prostokątnymi otworami. Miały podkreślić mieszczański charakter dworku. Antoniemu musiało się powodzić nieźle. W dokumentach miejskich funkcjonuje jako obywatel mieszczanin. Czym się zajmował? Głównie handlem i transportowaniem towarów z Imperium Rosyjskiego.

Starosta cerkiewny

Antoni Hapoński był też starostą cerkiewnym. W 1869 roku ufundował murowaną, pokrytą blachą dzwonnicę, a rok później sfinansował także kruchtę w kościele unickim pod wezwaniem św. Mikołaja w Hrubieszowie (dziś to siedziba parafii zakonnej ojców bernardynów, a od 2002 r. Sanktuarium Matki Bożej Sokalskiej). 

 – Z pieniędzy Antoniego Hapońskiego wybudowano też ogrodzenie przy kościele – dodaje jego praprawnuk.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Robert Horbaczewski
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (5)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Hrubieszowiak
Hrubieszowiak 30.01.2019, 19:07
Nie jestem złośliwy może był pan w strukturach solidarności jako kierownik w PBR-olu czy jakoś tak co jest mało prawdopodobne panie Waldku. Pisze pan wspomnienia to niech pan opisze jak pan skończył studia i dostał sieę na takie stanowiska za PRL jak po za magazyniera w tamtych czasach nikt bez legitymacji PZPR nie mógł nikt się wybić. Odnosze dziwne wrazenie ze wiedza historyczna jest w Hrubieszowie cenzurowana!! Nikt nic nie pisze o UPA i mniejszości ukraińskiej a lokalne strony typu OLD HRUBIE przedstawiają swój obraz rzeczywistości historycznej. Nie rozliczymy historii bez przedstawienia prawdy. To jak nie przedstawiamy prawdy, to po co pisać o historii?
Hrubieszowiak
Hrubieszowiak 30.01.2019, 18:39
Panie Waldemarze a jeszcze jedno pytanie mam bo widzę ze promuje sie pan na każdej możliwej stronie. Był Pan na kierowniczym stanowisku w latach 80-tych? A kto jak nie PZPR mógł obsadzać takie stanowiska? Śmieszy mnie to wszystko jak w Towarzystwie Regionalnym Hrubieszowskim tacy ludzie co tam są którym za komuny sie powodziło najlepiej teraz robią z siebie bojowników solidarności. Wy chyba kpicie z pamięci ludności lokalnej. Tyle chyba w temacie patriotyzmu.
Hrubieszowiak
Hrubieszowiak 30.01.2019, 18:33
Skończcie piepszyc i wyszukiwać nie stworzone historie o zasługach rodzinnych bo miasto umiera i wyludnia się w niebywałym tempie .Wspominacie żydów a goniliście Wołyniaków razem z Ukraińcami ,którzy szukali schronienia, taka to społeczność lokalna, która układała sie z lokalnymi bandytami. Za późno już na weryfikacje fantazji niektórych ludzi jak to dbali o POLSKĘ bo z czasem każdy z członków PPR czy PZPR robi się bojownikiem o niepodległość Polski, ale po latach juz nie ma komu tego zweryfikować. Jak to z historią bywa prawda leży po stronie tych co przeżyją najdłużej. Ja jestem za ujawnieniem kto był Volksdeutschem kto układał sie z UPA a kto był w PPR i w komunistycznych bojówkach. No i jeszcze kto był następcą PPR czyli członków PZPR. Ale nie ma woli politycznej ujawnienia członków PZPR to o czym mowa? Jak na razie to komuna robi z siebie zbowidowców i miesza w historii.
un
un 30.01.2019, 18:14
Tak grunt to autopromocja!!!
mieszczanin
mieszczanin 30.01.2019, 13:23
Piękna historia.

Pozostałe