Prawie jak Drzymała. Właściciel chaty kontra inspektor nadzoru budowlanego

  • 30.01.2019, 07:00 (aktualizacja 30.01.2019 07:00)
  • Leszek Wójtowicz
Prawie jak Drzymała. Właściciel chaty kontra inspektor nadzoru budowlanego Pan Tomasz był przekonany, że skoro nie stawia chałupy na fundamentach, tylko na luźnych pustakach, to nie potrzebuje pozwolenia na budowę.
Po donosie nadzór budowlany uznał, że postawiona na pustakach stara chata jest samowolką budowlaną i nakazał jej rozbiórkę. Właściciel zapewnia, że wywiązał się z tego zadania, a po rozebraniu postawił obiekt w tym samym miejscu. Spór trwa już ponad 5 lat. Nadzór budowlany wskazuje, że stoi na straży przepisów prawa, a właściciel chaty żali się, że traci cierpliwość na walkę z absurdem urzędniczym. Kto ma rację?

Dziesięć lat temu pan Tomasz kupił w małym, ale urokliwym Borowcu (gm. Łukowa) działkę, na której postanowił postawić domek. – Moja rodzina wywodzi się z Borowca, dlatego miałem sentyment do tamtych stron – wspomina 34-letni zamościanin.

Nie marzyła mu się willa, tylko zwykły, drewniany dom. W Zamchu (gm. Obsza) znalazł obiekt swoich marzeń. To była pamiętająca rozbiory drewniana chałupa o zrębowej konstrukcji, która pierwotnie kryta była strzechą i do lat 80. ub. wieku figurowała w zasobach archiwalnych Biura Badań Dokumentacji Zabytków w Zamościu. Trzeba ją było rozebrać, a następnie przetransportować i na nowo postawić. Tak też się stało. W 2011 r. chałupa stanęła na działce pana Tomasza w Borowcu. – Byłem przekonany, że skoro nie stawiam chałupy na fundamentach, tylko na luźnych pustakach, to nie potrzebuję pozwolenia na budowę – wspomina nasz rozmówca.

"Życzliwy" donosi

Innego zdania był Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Biłgoraju, który – na skutek donosu – wszczął z urzędu postępowanie w sprawie samowolki, a na koniec wydał decyzję o rozbiórce obiektu.

Z takim obrotem sprawy nie mógł pogodzić się mieszkaniec Zamościa. – Po pierwsze, konstytucja zobowiązuje nas do ochrony dziedzictwa narodowego, a więc i obiektu, który stanął na mojej działce – mówi pan Tomasz. – Po drugie, jeśli nie było innej niż ja zainteresowanej strony w postępowaniu, to nadzór budowlany nie miał prawa wszczynać tego postępowania, a strony nie było, bo wszczęto je po złośliwym donosie. Czy nie ma poważniejszych spraw w powiecie niż moja drewniana chata?

Sprawą zajęła się prokuratura, jednak Sąd Okręgowy w Zamościu w 2014 r. umorzył prawomocnie postępowanie z uwagi na "znikomą społecznie szkodliwość czynu". – Pamiętam, że sąd w uzasadnieniu wskazał, że ocalenie od zniszczenia ginącego obiektu nie może być postrzegane jako szkodliwe społecznie – wspomina nasz rozmówca.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Leszek Wójtowicz
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (16)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
dżoasia
dżoasia 8.03.2019, 18:33
rodzina donosicieli też sprawę komentuje...zgadza się te sprawy to wszystko z donosów jednej życzliwej rodziny
Domek
Domek 8.03.2019, 10:38
Najlepiej w ogóle robić co się chce! Inspektor winny bo gość myślał, że wszystkich przechytrzy.. Pewnie się nie douczył biedak na studiach prawniczych.... żenada!
Tomasz
Tomasz 7.03.2019, 21:59
Tak się składa, że znany jest mi ten człowiek. Ciągle ma jakieś problemy w urzędach, sądach ,prokuraturze. Biedak, wszyscy się na niego uwzieli, a może wypadałoby raczej zmienić swoje hipokrytyczne zachowanie zamiast udawać ofiarę ?? Wtedy nie byłoby podstaw nic wszczynać !
Prawnik
Prawnik 8.03.2019, 10:27
Ja też go znam.. gość po studiach prawniczych a takie wałki kręci ! Wstyd i hańba !
Szarak
Szarak 31.01.2019, 18:37
Wyrok sądu ma przestrzegać szary obywatel a urzędnik zwłaszcza biłgorajski ma go gdzieś. Kiedy nadgorliwi urzędnicy zaczną odpowiadać za swoją nadgorliwość.
deweloper
deweloper 31.01.2019, 17:24
taki drapacz chmur bez pozwolenia!
bong
bong 31.01.2019, 13:30
Dojechać go!
dociekliwy
dociekliwy 31.01.2019, 07:49
ciekawe ile sprawa kosztował skoro to 5 lat trwa
suv
suv 31.01.2019, 07:18
sprawa podobna do niefiskalnej żarówki, nadgorliwość urzędnika za pieniądze podatnika
Goya
Goya 30.01.2019, 21:15
Grunt, to życzliwy "sąsiad". Chłopak postawił na swojej działce, za swoje pieniądze i jeszcze ma problemy.
XYZ
XYZ 30.01.2019, 21:10
Gdzie inspektor zdobywał uprawnienia
Wyrazie w prawie budowlanym jest napisane że Budynek to obiekt trwale związany z gruntem posiadający funademty a nie postawiony na pustakach
BUDOWLANIEC
BUDOWLANIEC 11.02.2019, 23:41
A to, to budynek jest? wszyscy zainteresowani pisza, ze obiekt... ;p
Roztocze Wita
Roztocze Wita 30.01.2019, 17:37
Fajna Chatka panie Tomku !!! Gratulacje za jej ocalenie i miłych chwil w niej spędzonych z rodziną !!!!!!!!!!!!
budowlaniec
budowlaniec 30.01.2019, 16:45
to na takie coś trzeba pozwolenie ba budowę? nie wystarczy zgłoszenie?nadzorowi sie nie pomyliło
doc
doc 30.01.2019, 16:02
donos to ważna sprawa jakby nie było donosu to można pałac postawić bezpapierów i pies z kulawą nogą ty sie nie zaintersuje. a tu pewnie papirki wiecej kosztowały jak ten domek
Podatnik
Podatnik 30.01.2019, 12:19
Sprawa godna uwagi szopa wmaga tyle biurokracji co hala targowa w Katowicach 😂😂😂

Pozostałe