Zamość: Paliwo z doładowaniem. Padwa pokonała Orlen Wisłę Płock (FILMY)

  • 10.12.2018, 10:00
  • Materiał nadesłany
Zamość: Paliwo z doładowaniem. Padwa pokonała Orlen Wisłę Płock (FILMY) Fot. Kazimierz Chmiel
To było prawdziwie mistrzowskie zwieńczenie jakże udanego dla zamojskiego szczypiorniaka roku 2018. W ostatnim tegorocznym spotkaniu w hali OSiR Zamość, MKS Padwa Zamość po typowym dla siebie, czyli przyprawiającym kibiców o zawał serca meczu pokonała jedną bramką rezerwy Orlen Wisły Płock (29:28).

Niedzielny mecz sąsiadów z tabeli zapowiadał się na bardzo zacięty i taki był w rzeczywistości. Ani jedni, ani drudzy nie myśleli o odpuszczeniu tego spotkania. Od pierwszej do ostatniej minuty trwała wymiana ciosów. W ekipie gości rytm ataków nadawał niezwykle dynamiczny Miłosz Rupp. Rzutami z drugiej linii wspomagał go rosły Paweł Kowalski.

 

 

 

Zamościanie zaprezentowali bardziej zróżnicowany arsenał. O ile dobra postawa braci Szymona i Tomasza Fugielów nie stanowiła zaskoczenia, o tyle na wielki plus należy zapisać świetny występ Krzysztofa Bigosa. Skrzydłowemu, owszem, zdarzały się pomyłki w ataku, ale znacznie częściej znajdował drogę do bramki przeciwnika. Koledzy potrafili dostrzec dobrą dyspozycję Bigosa i często dostarczali mu piłki.

 

 

Patrząc na liczbę kar można wysnuć wniosek, że mecz był mało emocjonujący. Nic z tych rzeczy! Sędziowie wprawdzie oszczędnie korzystali z kar, ale zawodnicy obu ekip walczyli na całego. Po końcowym gwizdku Tomasz Sałach miał przeciętą wargę, natomiast Szymon Fugiel narzekał na mocno bolący nos. To świadczy o gigantycznym zaangażowaniu.

Fugiel zaliczył decydujące o zwycięstwie trafienie. Miało to miejsce w 58 min. Kilkadziesiąt sekund później rzut karny na wagę remisu mieli płocczanie. Dotychczas nie mylący się Rupp tym razem przegrał pojedynek z Karolem Drabikiem. Zamojscy kibice byli wniebowzięci. Po końcowym gwizdku długo nie pozwalali zejść z parkietu swoim pupilom.

 

W przyszłą niedzielę zamościanie zagrają zaległe spotkanie kończące pierwszą rundę. Ekipa trenera Czerwonki pojadą do Radzymina, na mecz z ROKiS.

 

 

PADWA ZAMOŚĆ – ORLEN WISŁA II PŁOCK 29:28 (16:16)

Padwa: Drabik, Wnuk – Bigos 8, T. Fugiel 8, Sz. Fugiel 8, Mroczek 2, Gałaszkiewicz 2, Teterycz 1, Sałach, Puszkarski, Kłoda, Pomiankiewicz, Misalski.

Orlen: Ruciński, Kujawa – Rupp 12, Kowalski 6, Ziemiński 3, Fuksiński 3, Czapliński 2, Ziółkowski 1, Brzeziński 1, Zagroba, Mierzwicki, Pedryc, Jankowski.

Sędziowali: Miłosz Lubecki, Mateusz Pieczonka (Rzeszów), Widzów: 800. Kary: Padwa – 4 min; Orlen – 0 min.

Materiał nadesłany

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Żenua
Żenua 10.12.2018, 10:10
tytuł to pisał jakiś kretyn. Co chciał tym osiągnąć ?
krzyś miś
krzyś miś 27.12.2018, 22:59
Kretyn, ale za to porządny chłop

Pozostałe