Pacjentka: Szpital "papieski" mi nie pomógł!

  • 4.12.2018, 05:37
  • Robert Horbaczewski
Pacjentka: Szpital "papieski" mi nie pomógł! Fot. pixabay.com
Dwudziestopięciolatka spod Zamościa straciła wzrok w lewym oku. Dziś twierdzi, że to z winy lekarzy szpitala "papieskiego" w Zamościu, którzy zlekceważyli zgłaszane przez nią dolegliwości. Nie przeprowadzili wszystkich potrzebnych badań, nie zastosowali odpowiednich metod leczenia.

W sobotę, 15 września Katarzyna N. (personalia zmienione), matka rocznej córeczki obudziła się z przejmującym bólem głowy.

- Bolała mnie głowa, a na lewe oko widziałam jak przez mgłę – opowiada.

Pomocy postanowiła poszukać w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym szpitala "papieskiego" w Zamościu. Zgłosiła lekarzowi, że boli ją głowa i ma kłopoty z widzeniem. Skierowano ją do poradni okulistycznej.

- Lekarz okulista konsultował mnie neurologicznie. Zrobiono mi tomografię komputerową, ale badanie nic nie wykazało. Lekarz okulista, który mnie przyjmował powiedział, że przyczyną może być migrena i po 72 godzinach powinno mi wszystko przejść. Zostałam odesłana do domu z poleceniem kontroli u okulisty – opowiada kobieta.

 

Tylko jedno oko

Objawy jednak nie ustąpiły. Wręcz przeciwnie. Katarzyna N. opowiada, że o ile w sobotę jeszcze na lewe oko widziała jak przez mgłę, to w niedzielę przestała widzieć na nie wcale.

Rano w poniedziałek udała się do prywatnej poradni okulistycznej w Zamościu.  Lekarka stwierdziła, że nic nie może zrobić. Potrzebne jest leczenie szpitalne i wypisała skierowanie.

17 września Katarzyna N. ponownie zjawiła się w szpitalu "papieskim" w Zamościu.

Więcej w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Robert Horbaczewski
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
BOLESLAW
BOLESLAW 6.12.2018, 17:00
popieram zdanie P Anny bywam w szpitalu ina SOR bo tu jest początek wszystkiego i jestem pełen podziwu ludzie mają tam cierpliwośc do chorych pracują sumiennie dodatkow zajmują sie pijanymi do nieprzytomności i brudasami z ulicy.Wszystkim tam pracującym bardzo dziekuje i życze dużo cierpliwość i mniej takich podziekowań jak tu czyam bo jest wszystko żle.DZIEKUJE WAM ZA OPIEKE I ŻYCZLIWOŚĆ BOLESŁAW
Nnnnn
Nnnnn 6.12.2018, 08:57
To mialas szczescie ze trafilas na dobrą zmiane bo tam naprawdę ciezko jest trafic na dobrych lekarzy
anna zamosc
anna zamosc 5.12.2018, 23:08
anna zamosc mam nne zdanie o szpitalu i o sor byłam tam dzisaj na stronie kardiologicznej po 15 było ludzi bardzo duzo personel zainteresowany chorym robia badania daja leki tam ludzie ciezko pracuja lekarze a pielegniarki sa super wszyscy ok
z Zamościa
z Zamościa 5.12.2018, 00:49
Tam się słyszy w miesiącu kilka razy ze lekarz odsyłają a później ludzie wracają gdy jest już za późno.... lub nie wtrącają starach tam się zgłaszać
83xySP
83xySP 4.12.2018, 08:23
Ja rowniez przez ten szpital o mało nie stracilam zycia , mialam zakrzepice , doszly dusznosci i zamiast sprawdzic to , to przeslali psychiatre. Szok. W lublinie okazalo sie ze mam zator plucny. Naczyniowka w zamosciu to jakas porazka.
zdrowy
zdrowy 4.12.2018, 09:31
W tym szpitalu robi się dobre wrażenie a nie leczy jak należy .Gdzie
indziej jest jeszcze gorzej .Łapówka czyni cuda ,nie dasz to operację zrobią na sztukę .
POLAK
POLAK 4.12.2018, 06:39
Trudno będzie wygrać z mafią lekarską ,oni są powiązani z prawnikami jak jedna rodzinna.Błedy w służbie zdrowia to codzienność. Jest poszkodowany brak sprawcy ,to jest POLSKA.

Pozostałe