Z Orką trzeba się liczyć

  • 29.11.2018, 15:22
  • tomt
Z Orką trzeba się liczyć fot. Orka Zamość
Orka Zamość potwierdziła przynależność do czołówki klubów naszego województwa.

Na lubelskiej pływalni "Aqua" rozegrano Finał Ligi Wojewódzkiej Dzieci i Młodzików oraz Ligi Juniorów (Open). Zamojscy pływacy wrócili do domu z dziesięcioma medalami (4-5-1) i wysokimi lokatami w klasyfikacji drużynowej.

W rywalizacji dzieci i młodzików (do lat 13) zamojski klub zajął piąte miejsce, a na podium stawali: Aleksandra Poździk (złoto na 100m stylem motylkowym), Olaf Lupa (złoto na 200 m klasycznym), Michał Kropornicki, Aleksandra Poździk, Iza Naklicka i Olaf Lupa (srebro w sztafecie 4x100 m dowolnym).

Orkę reprezentowali też: Igor Baniak, Krzysztof Charkot, Kacper Dziura, Michał Dziura, Natalia Hauzner, Nina Leszkowicz, Michał Magryta, Martyna Niedźwiedź, Wiktor Sawicki, Alessandra Trojak i Kasjana Wyłupek.

Jeszcze lepiej pływali starsi reprezentanci Orki, którzy w klasyfikacji generalnej w gronie dwudziestu dwóch ekip ustąpili pola jedynie Olimpii Lublin.

W rundzie finałowej medale zdobyli: Julia Malinoś (srebro na 50 stylem dowolnym, 27.34 – Rekord klubu), Klaudia Malec (złoto na 200 m stylem klasycznym), Mateusz Łukaszczyk (złoto na 100 m motylkiem), Julia Malinoś (brąz na 100 m dowolnym), Julia Bednarz (srebro na 400 m zmiennym); Katarzyna Szuper, Klaudia Malec, Julia Bednarz i Julia Malinoś (srebro w sztafecie 4x400 m zmiennym).

W czołowych dziesiątkach najlepszych zawodniczek w całym ligowym sezonie 2018 r., drugie miejsce zajęła Katarzyna Szuper, czwarte Julia Malinoś, szóste Klaudia Malec, a dziewiąte Julia Bednarz. W rywalizacji panów piąty był Mateusz Łukaszczyk, a ósmy Filip Łagoźny. Punkty dla Orki zdobywali też: Rafał Chyrchala, Julia Poździk, Jakub Rymarz, Filip Sałamacha, Zuzanna Sioma i Klaudia Wróblewska.

 – W Lublinie rywalizowało 372 zawodniczki i zawodników z 28 klubów. Nasi zawodnicy zaliczyli naprawdę znakomite występy. Najlepiej zobrazuje to fakt, że każdy zawodnik poprawiał swoje rekordy życiowe. Łącznie na 53 starty życiówki padały aż pięćdziesięciokrotnie. Szczególnie trzeba docenić drugie miejsce w open, bo nasza młodzież rywalizowała z zawodnikami o kilka lat starszymi – zauważył trener Zbigniew Lewicki. – Na przestrzeni ostatnich lat rzadko zdarzało się nam podium w klasyfikacji końcowej, a tu mamy srebro i ogromny progres w wynikach.

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

 

tomt
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

Komentarze (1)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Zamościanka
Zamościanka 1.12.2018, 10:42
Brawo Orka! Nie na darmo ciężko trenujecie!

Pozostałe