Biorę to na klatę

  • 7.11.2018, 15:43
Biorę to na klatę fot. tomt
Victoria Łukowa/Chmielek wywozi komplet punktów z Wożuczyna, a ogromna w tym zasługa... Piotra Mroczki. Grający trener Sparty popełnił kilka brzemiennych w skutkach błędów i goście wygrali 5:3 (1:2).

 Szkoleniowiec gospodarzy po meczu nie zamierzał wcale uchylać się od odpowiedzialności za porażkę.

 – Nie ma co gadać. Przegraliśmy ten mecz przeze mnie i koniec. Nie mam żadnych pretensji do chłopaków. Zawaliłem ja i biorę to na klatę – powiedział nam po ostatnim gwizdku Piotr Mroczka. – Zespół wyszedł zdeterminowany, grał dobrze, a moje błędy to zepsuły.

Początek meczu nie wskazywał, że ekipa Marka Hyza przywiezie do domu jakąkolwiek zdobycz. Przewaga miejscowych znalazła potwierdzenie w 22 min, gdy Kamil Antoniuk obrócił się ładnie z piłką na szesnastce i plasowanym uderzeniem nie dał szans Miłoszowi Monastyrskiemu. Chwilę później Damian Jakubczak trafił w słupek, a Paweł Maliszewski w poprzeczkę. Drugi z graczy poprawił się w 35 min, gdy wyszedł do długiej piłki zza pleców defensorów Victorii i w sytuacji sam na sam zaliczył drugie trafienie. Później zaczął się jednak koszmar Mroczki. Najpierw stoper miejscowych podawał zbyt lekko do Jakuba Piatnoczki, z prezentu skorzystał Dominik Skubisz i goście złapali kontakt.

W 62 min po dośrodkowaniu z prawej strony grający trener gospodarzy spóźnił się z interwencją, w efekcie faulując Skubisza i Dominik Karaszewski z karnego doprowadził do wyrównania. Gdy 10 minut później Mroczka interweniował tak nieszczęśliwie, że piłka wpadła do bramki Sparty, stało się jasne, że doświadczony zawodnik Sparty rozgrywa fatalne zawody. Podłamani gospodarze pozwolili się zaskoczyć kolejną akcją, Daniel Sak sfaulował Karaszewskiego i pokrzywdzony osobiście wymierzył z jedenastu metrów sprawiedliwość. Ekipę z Wożuczyna dobił Szymon Kiełbasa, który poprawił uderzenie Karaszewskiego w słupek.

 – Szymona nazywamy już "Piątek", bo podobnie jak gracz Genui w każdym meczu ładuje bramkę – śmiał się trener Marek Hyz.

 

Cały artykuł przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

 

Sparta Wożuczyn – Victoria Łukowa Chmielek 3:5 (2:1)

Bramki: Antoniuk 22,  Maliszewski 35 , P. Sak 90 - Skubisz 42, Karaszewski 62, 78 (z karnych), Mroczka 71 (samobójcza), Kiełbasa 86.

Sparta: Wojtaszek – D. Sak, Mroczka (73 Radecki), Piatnoczka, Gilarski – P. Sak. Antoniuk, Szumlański (82 Piskor), Jakubczak (70 Buśko) – Maliszewski, Jurkiewicz (78 Bysiorski).

Victoria: Monastyrski – Baran, Kukiełka, Wojtyna, Dziura – Król (42 Kołodziej), Kiełbasa, Antosz (87 Ćwik), Dadak, (75 Dubeński), Karaszewski (85 Gajur), Skubisz.

Sędziował:  Marcin Kluk.

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe