Zamość: Kto chce zbudować spalarnię?

  • 16.10.2018, 05:30
  • SP
Zamość: Kto chce zbudować spalarnię?
Członkowie Koalicji Obywatelskiej i działacze Nowoczesnej z Zamościa podgrzewają emocje mieszkańców w sprawie spalarni. Tymczasem niewiele osób wie, że o tym, gdzie można budować spalarnię odpadów, zdecydowano jeszcze za kadencji prezydenta Marcina Zamoyskiego. Ujawniamy bulwersujące fakty.

Z naszych informacji wynika, że o lokalizacji budowy spalarni zdecydowały władze Zamościa jeszcze w 2006 roku. To wtedy ekipa prezydenta Marcina Zamoyskiego zaproponowała radnym Miejscowy Plan Zagospodarowania Przestrzennego, w którym znalazł się zapis, że spalarnia może być zlokalizowana na działkach przy ciepłowni dawnego Atexu w Szopinku. Termin rozpoczęcia inwestycji był wielką niewiadomą i nikt nie przejmował się, że kiedyś, może nawet za kilkadziesiąt lat powstanie tu spalarnia. 

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

SP

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Anka
Anka 16.10.2018, 14:52
Kamil, co wcale nie jesteś Kamilem.
Coś konfabulujesz? Chciałbyś, żeby ta informacja została ukryta? Nie byłoby wtedy transparentności, kultury i porządku. Byłaby to małość i miałkość dziennikarzy.
Kamil
Kamil 16.10.2018, 14:18
Nieładnie, oj nieładnie. Takie próby przypodobania się urzędującemu prezydentowi (i byłemu szefowi) są obrzydliwe, ale ludzie głupi nie są. Wazeliniarstwo, zwłaszcza za PRL-u, charakteryzowało ludzi małych i jak widać niektórzy, w tym rządzący, tęsknią do tamtych standardów.

Pozostałe