Niezwykła promocja w „Padwie”

  • 22.09.2018, 10:08 (aktualizacja 22.09.2018, 15:48)
  • Bogdan Nowak
Niezwykła promocja w „Padwie”
Robert Horbaczewski i Adam Gąsianowski, nasi utalentowani, redakcyjni koledzy spotkali się w piątek (21 września) ze swoimi czytelnikami oraz miłośnikami historii Zamojszczyzny. Okazją była promocja ich najnowszej książki pt. „Czar starej fotografii z albumów rodzin Zamojszczyzny”.

Adaś i Robert opowiadali o swojej wieloletniej pracy (i współpracy), dziejach szacownych zamojskich familii oraz zdjęciach, które – jak tłumaczyli - zawsze należy  „przelewać” na papier (czyli ich formę cyfrową zamieniać na papierową). Tylko wtedy jest szansa, że przetrwają ona dla przyszłych pokoleń i staną się dla nich ważną pamiątką.

– Dzieje zamojskich rodzin uczą także tego, że bardzo trudnej, polskiej historii nie należy postrzegać w sposób czarno-biały. Bo ma ona przecież wiele barw i odcieni  – mówił podczas spotkania Robert Horbaczewski. – Losy i przeróżne decyzję żyjących kiedyś osób często wymykają się dzisiaj jednoznacznej ocenie. Wynikały one ze skomplikowanych uwarunkowań: po prostu trudnych czasów w których nasi przodkowie musieli żyć. Należy to przyjąć ze zrozumieniem i szacunkiem. 

– Dzięki starym fotografiom można spojrzeć naszym przodkom w twarze, zobaczyć ich ubrania, przedmioty, którymi się otaczali – dodał Adam Gąsianowski. – Niestety wiele osób na starych zdjęciach jest dzisiaj anonimowych. Dlaczego? Bo papierowe zdjęcia zawsze trzeba z tyłu podpisać. Pamiętajmy o tym! Ma to ogromne znaczenie. Tylko wtedy, po latach, będzie można odtworzyć losy sfotografowanych osób. Pamięć ludzka jest przecież bardzo zawodna… 

Aby to udowodnić, Adaś i Robert przygotowali w zamojskiej restauracji „Padwa” wystawę kilkudziesięciu starych zdjęć. Są one bardzo piękne, poruszające. Autorzy książki nie zamieścili jednak przy tych fotografiach żadnych opisów. Dlaczego? 

– Chodziło nam o to, żebyście państwo zrozumieli jak ważną czynnością jest podpisywanie fotografii,  jak istotne jest to, aby nasze fotografie nie stały się nieme – tłumaczył Robert Horbaczewski. 
Promocja najnowszej książki Roberta i Adasia oraz wernisaż towarzyszącej jej ekspozycji odbyły się w patio zamojskiej restauracji „Padwa”. Przybyło tam wiele osób (okazało się, że to staromiejskie podwórko było za ciasne dla miłośników rodzinnych opowieści z Zamojszczyzny). Sympatyczni autorzy podczas spotkania podpisywali albumy (niektórzy z przybyłych kupowali po kilka egzemplarzy tej książki), opowiadali o zamojskich dziejach, pokazywali też stare zdjęcia. – To było dla mnie ważne spotkanie. Naprawdę jestem reakcją niektórych osób na naszą książkę bardzo wzruszony – mówił tuż po spotkaniu Adam Gąsianowski. 
 

Bogdan Nowak

Zdjęcia (12)

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe