Zamość: Taką matkę trzeba leczyć!

  • 11.09.2018, 06:25 (aktualizacja 13.09.2018, 04:36)
  • Leszek Wójtowicz
Zamość: Taką matkę trzeba leczyć!
Podejrzana o gwałt i usiłowanie zabójstwa swojej córki 35-latka najprawdopodobniej uniknie więzienia.

Wszystko wskazuje na to, że podejrzana o gwałt i usiłowanie zabójstwa swojej córki 35-latka uniknie więzienia. Bo jest niepoczytalna. Ale przebywająca obecnie w areszcie kobieta nie wyjdzie na wolność, tylko trafi na leczenie do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.

Wystąpiliśmy do sądu z wnioskiem o umorzenie postępowania i zastosowanie wobec podejrzanej środka zabezpieczającego – informuje Jerzy Ziarkiewicz, szef Prokuratury Okręgowej w Zamościu.

Śledczy zdecydowali się na taki krok po dokładnej analizie opinii biegłych, którzy poddawali obserwacji psychiatrycznej 35-latkę z Zamościa.

Prokuratura nie ujawnia treści opinii, ale z uwagi na podjęte przez nią działania można wnioskować, że kobieta jest niepoczytalna, a więc podczas dokonywania przestępstw miała zniesioną zdolność rozumienia znaczenia czynów i pokierowania swoim postępowaniem. Takie podejrzenia pojawiły się już pół roku temu, gdy zamościanka została zatrzymana, a następnie przesłuchana przez śledczych.

Dramat dziecka

Do dramatycznych wydarzeń doszło 11 marca w bloku na jednym z zamojskich osiedli. Pokiereszowaną 12-latkę znaleziono w wannie w łazience. Karetka zabrała ją w stanie ciężkim do zamojskiego szpitala "papieskiego", gdzie przeszła operację, a dwa dni później przetransportowano ją do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie. Dziewczynka przeżyła tylko dlatego, że szybko udzielono jej pomocy medycznej.

Jej 35-letnia matka została zatrzymana, a następnie odwieziona do Samodzielnego Publicznego Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Radecznicy. Tydzień później została przewieziona ze szpitala psychiatrycznego do Prokuratury Okręgowej w Zamościu, gdzie przedstawiono jej dwa zarzuty. Pierwszy dotyczy usiłowania pozbawienia życia swojej 12-letniej córki poprzez zadanie pokrzywdzonej kilkunastu uderzeń nożem w różne części ciała i spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu dziecka. Drugi zarzut dotyczy zaś doprowadzenia córki – poprzez użycie przemocy – do obcowania płciowego. Za te czyny grozi nawet dożywocie.

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

Leszek Wójtowicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (7)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Iga
Iga 02.11.2018, 14:30
Szok
Socjolog
Socjolog 23.09.2018, 15:45
Schizofrenia bardzo często stygmatyzuje osoby nią dotknięte. W użyciu spotykane jest określenie „schizofrenik”, tak jakby choroba w całości definiowała człowieka. Czy jednak stereotypy znajdują potwierdzenie w biografiach niektórych wielkich twórców i naukowców?
KRZYSZTOF NOWAK
John Fobes Nash - chory na schizofrenię. Prowadził badania nad teorią gier. Wprowadził koncept równowagi w grach niekooperacyjnych nazwany od jego nazwiska równowagą Nasha. Był współlaureatem nagrody Banku Szwecji im. Alfreda Nobla w dziedzinie ekonomii w 1994 roku (nagrodę dostali wówczas także zajmujący się teorią gier Reinhard Selten i John Harsanyi)[1]. W latach 50. pracował w Massachusetts Institute of Technology w Cambridge, później jako profesor Uniwersytetu Princeton.
Wynalazł on niemal równocześnie z Pietem Heinem grę planszową Hex[2].
Nash cierpiał na schizofrenię paranoidalną, która wcześnie wyłączyła go z życia naukowego. Historia jego życia została zekranizowana w 2001 roku w filmie Piękny umysł (A Beautiful Mind), w którym główną rolę zagrał Russell Crowe[3] (w rzeczywistości choroba miała inny przebieg niż ukazany w filmie). Film dokumentalny poświęcił mu również kanał telewizyjny National Geographic (2004) oraz Discovery Communications (w Polsce ten dokument cyklicznie emituje kanał Discovery Science).
Nash i jego żona zginęli 23 maja 2015 w wypadku samochodowym na drodze New Jersey Turnpike[ W jeszcze gorszej sytuacji są celebryci, gdy informacje o chorobach, z którymi się borykają przenikną do opinii publicznej. Czasem jest to zasługa "przyjaciół" lub współpracowników, czasami przyznanie się do choroby staje się dla gwiazd formą terapii...

Wśród dotkniętych krępującymi przypadłościami znajdują się m.in. Robert Pattinson, Anthony Hopkins, Rihanna i Victoria Beckham. Wybitny aktor Anthony Hopkins cierpi na schizofrenię, najczęściej spotykaną ciężką chorobą psychiczną. Do problemów ze zdrowiem przyznał się sam. Jak jednak zaznaczył, z pomocą psychiatry i odpowiednich leków nauczył się ją kontrolować i nie przeszkadza mu ona w normalnym życiu.

Podobno podczas pracy nad filmem "Hannibal", Sir Anthony Hopkins, wcielający się w postać doktora Hannibala Lectera, celowo odstawił leki, żeby lepiej wcielić się w rolę. Wsród znanych jest również aktor Bandam, borykający się z tą chorobą. Lekarzy którzy opiekują się aktorem, zadają sobie trud aplikowania najnowszej generacji leków. Ćwiczenia fizyczne dają bardzo dobre wyniki pracy mózgu.
Socjolog
Socjolog 23.09.2018, 15:19
Mój Boże! Kobieta była i jest cudowną osobą, choroba która od lat była leczona systematycznie wzięła górę podczas epidemii grypy, gdzie gorączka ponad 40 C spowodowała nie zażywanie właściwych leków. Nie słuchajcie rządnych krwi ludzi, bo czy to prokurator, czy inny na stanowisku to tylko człowiek który niekiedy robi więcej szkody niż dobra. Dziewczyna jest niesłusznie zamknięta w Areszcie, jest to wobec niej i rodziny nieetyczne, niehumanitarne i nieludzkie. Takiej rodzinie potrzebne jest wsparcie, szczególnie chorej i jej córce która widuje się z matką, obie płaczą i tęsknią za sobą. To jest trudny czas z punktu widzenia psychologicznego i socjologicznego. Córka pragnie pomagać mamie w chorobie i nie wyobraża sobie życia bez niej. Zarzut gwałtu został zdjęty, bo gwałtu nie było, sprawa została umorzona przez prokuratora. Aktualnie Sąd musi podjąć decyzję. Po wypadku od początku było widać dramat tej dziewczyny, trudno było nie zauważyć choroby, która wyniszcza mózg człowieka ale przy dobrym pokierowaniu przez lekarza psychiatrę, osoba może wrócić do pełnej sprawności. Szkoda tylko, że lekarze wszystkich wrzucają do jednego worka. Sama choroba dla osoby jest więzieniem a co mówić areszt który jest śmiercią! Nie wolno stygmatyzować ludzi których los pokarał wystarczająco podłą chorobą. Oby prokuratorzy i Sądy zaczęli szukać prawdziwych morderców, a chorym tak humanitarnie, etycznie i przepisowo należy pomagać zgodnie z Konwencją Europejską Praw Człowieka i Helsińską Fundacją Praw Człowieka. Tereny wschodnie Polski to jeszcze KOMUNA!Niezależnie od rozważań na temat związku pomiędzy chorobami psychicznymi, a geniuszem przykłady światowych geniuszy z defektem mają uzmysłowić, że nie ma „schizofreników”, są tylko osoby cierpiące na schizofrenię. Choroba, mimo iż doświadcza człowieka także w wymiarze osobowym, społecznym i duchowym nie definiuje całej osobowości. Często ludzie ci mają bardzo wiele do powiedzenia na tematy interesujące zarówno zdrowych i chorych. Jako społeczność możemy tylko pomóc a nie pognębiać osób, które i tak odczuwają dyskomfort życia.
szok
szok 11.09.2018, 22:24
To w takim razie trzeba zamknąć ojca i rodzinę za to, że z wariatem zostawiają dziecko bez należytej opieki
Anonimka
Anonimka 11.09.2018, 16:57
W tym przypadku taka osoba po odbytej terapii powinna wrócić do zakładu karnego i jako "zdrowa" osoba odpowiadać za swoje czyny.
Lek
Lek 24.09.2018, 22:45
Już nigdy nie będzie zdrowa, choroba pojawia się w traumatycznych momentach życia, jest niewykrywalna na początku, pojawia się jak cichy złodziej życia, ponieważ jest to śmiertelna choroba mózgu. Z tego co mówią znajomi, dziewczyna leczyła się wiele lat i było dobrze, relacje i zachowanie ok, chodzi o to by nie zapominać o lekach . Zmieniać leki należy wiosną i jesienią, wówczas to najintensywniej choroba zagraża centralnemu układowi nerwowemu. Wzmaga się proces wydzielania dopaminy, a jeśli jest za dużo, należy niwelować dobrymi lekami a jest ich wiele, najnowsze doprowadzają do produkcji nowych komórek zastępując te które zupełne zamarły. Jest to proces nieodwracalny. Nie wolno przerywać leków, każdy dzień bez leku doprowadza do coraz silniejszych urojeń i halucynacji niewyobrażalnych. Jest możliwe leczenie do końca życia i jest możliwe normalne funkcjonowanie. Schizofrenia to zmora tego czasu, statystycznie co setna osoba na nią choruje. Więcej jest depresji różnego rodzaju. Takie mamy czasy, kto jest silny ten wytrwa, kto słaby, w tego uderzają nie tylko choroby.
Zyx
Zyx 11.09.2018, 12:50
Nie powinno się takim ludziom przypinać łaty niepoczytalnej osoby!!!! Powinna do końca życia nie opuścić zakładu karnego. Takie osoby po odbytej terapii, dobrym sprawowaniu i zachowaniu wychodzą na przepustki, wolność, wracają do społeczeństwa a kiedy ponownie coś się wydarzy jest informacja że osoba ta jest niepoczytalna i tak w kółko......

Pozostałe