Zamość: Zabił partnerkę, a później siebie

  • 13.02.2018, 06:00
  • lew
Zamość: Zabił partnerkę, a później siebie
Po skrępowaniu swojej partnerki 44-latek zakatował ją maczetą, a następnie popełnił samobójstwo, wbijając sobie bagnet w serce. Do takich wniosków doszli śledczy, umarzając śledztwo w tej mrożącej krew w żyłach tragedii.

Do dramatycznych zdarzeń doszło 28 września ub. roku przy ul. Orzeszkowej w Zamościu. O niepokojących odgłosach dobiegających z mieszkania na drugim piętrze policję zawiadomili sąsiedzi.

Na miejscu ujawniono ciało 44-letniego Marka B. Mężczyzna miał rany rąbane głowy i ranę kłutą w okolicy serca. W skąpanej krwią kawalerce odnaleziono też ranną kobietę. To była 36-letnia partnerka denata. Anna W. – z głębokimi ranami rąbanymi okolic barku oraz szyi – została przewieziona do szpitala, ale mimo wysiłków lekarzy nie udało się jej uratować. Policjanci zabezpieczyli zakrwawioną maczetę oraz bagnet.

Podczas śledztwa ustalono, że Marek M. żył od 10 lat w zgodnym związku z Anną W. Para wychowywała wspólnie kilkuletniego syna. Ale na kilka tygodni przed tragedią 36-latka wyprowadziła się z zajmowanego wspólnie mieszkania, bo z kimś innym planowała swoją przyszłość. Marek B. próbował namówić ją do powrotu, a gdy to nie pomogło, postanowił na zawsze zakończyć ich związek.

Mężczyzna przyszedł po południu do wynajmowanej przez Annę W. kawalerki, a następnie – przy użyciu taśmy klejącej oraz kajdanek – skrępował swoją partnerkę i zaatakował ją maczetą. Na koniec postanowił odebrać sobie życie, zadając tym samym narzędziem ciosy w głowę i bagnetem w okolice serca.

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia.

CZYTAJ TAKŻE: MACZETĄ W GŁOWĘ, BAGNETEM W SERCE. TRAGEDIA NA OS. ORZESZKOWEJ

lew
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (3)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Znajoma.
Znajoma. 14.02.2018, 21:27
Żadna patologia! Człowiek był normalny, ciekawe jak inni by zareagowali, jakby się dowiedzieli że ich kobiety po długoletnim związku, odeszły do ich najlepszych przyjaciół. W szale miłości można wszystko zrobić. Nawet najgorszą rzecz...
znajomek
znajomek 13.02.2018, 15:33
Typowa patologia ,*** i zazdrośnik .Tak musiało się skończyć .
Podpis
Podpis 13.02.2018, 09:29
konkubinę

Pozostałe