Wstydu nie przynieśli

  • 11.10.2017, 12:38
  • tomt
Wstydu nie przynieśli fot. tomt
Pojedynek Unii z Olendrem zapowiadał się jako starcie Dawida z Goliatem. Po dziewięciu kolejkach obie drużyny dzieliło w tabeli aż 20 punktów. Na murawie w Hrubieszowie egzekucji jednak nie było, a gospodarze wygrali tylko 2:1 (2:0).

Trener Michał Furlepa szaleńcem nie jest, stąd też nie zamierzał prowokować wymiany ciosów. Goście wyszli więc z pięcioma obrońcami w składzie, licząc na szczelną defensywę i kontry. Wyłom w tej taktyce nastąpił już jednak w 11 min gry, gdy Michał Wiejak zagrał prostopadłą piłkę nad obrońcami Olendra, a Mateusz Pańko w sytuacji sam na sam z Adamem Wochem przymierzył lewą nogą nie do obrony. Mimo straty bramki ekipa z Soli nie zmieniła sposobu gry, czyhając na przechwyty i dwukrotnie udało się jej wyjść groźnie z piłką. Graczom outsidera zabrakło jednak pomysłu na sfinalizowanie akcji. Takich dylematów nie miał natomiast Piotr Fulara. Najlepszy strzelec Unii w 42 min dostał piłkę w narożniku pola karnego, pokonując Wocha. Drugą połowę Olender rozpoczął od mocnego uderzenia. Piłkę dośrodkowaną w pole karne zgrał głową Łukasz Kniaź, a Robert Pałubski wbiegł w pole karne, strzelając przy słupku do bramki.

Strata gola nie podziałała pobudzająco na miejscowych. Unia nadal miała ogromną przewagę, ale rozgrywała akcje w tempie tak wolnym, że z trudem przedzierała się do szesnastki gości. Gdy już się udało, to dawała zaś znać o sobie niemoc strzelecka. Fulara w dogodnej sytuacji ostemplował więc poprzeczkę, a jego koledzy pozwalali Adamowi Wochowi zapracować na wysoką notę.

Nic dziwnego, że mimo zwycięstwa trener Dariusz Herbin nie miał zbyt wiele ciepłych słów dla swoich zawodników.

 – Olender wyszedł bardzo defensywnie, ale spodziewaliśmy się tego.  Jeżeli potrafiliśmy rozegrać piłkę szybko i zespołowo, to były efekty w postaci bramek. Później jednak tempo naszych akcji było zbyt wolne, stąd też przeciwnik mógł się skutecznie bronić. Mam trochę pretensji do zawodników, bo wyraźnie zlekceważyli rywala i zamiast wygrać wysoko, skończyło się na 2:1 – mówił po meczu niezbyt zadowolony Dariusz Herbin.

Szkoleniowiec Olendra nie miał złudzeń, że wygrał zespół zdecydowanie lepszy, ale porażkę przyjął ze zrozumieniem.

 Unia Hrubieszów – Olender Sól 2:1 (2:0)

Bramki: Pańko 11, Fulara 42 – Pałubski 48.

Unia: Tomczyszyn – Smoła, Baran, Szuszkowski, Wiejak (60 Kazan) – Hrui, (75 M. Oleszczuk), Kamiński, Podgórski, Fulara – Pańko, Pietrusiewicz.

Olender: Woch – J. Muzyka, Wąsiewicz, Sz. Kiełbasa, Rój, Pawlicha – D. Muzyka, P. Muzyka, Kmieć, Pałubski, Kniaź.

Sędziował: Kacper Gil.

 

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

tomt
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe