Szarańcza nie pomogła

  • 12.09.2017, 12:27 (aktualizacja 12.09.2017 12:47)
  • tomt
Szarańcza nie pomogła fot. tomt
Spotkanie ze Stalą miało dać odpowiedź na pytanie, czy Hetman jest w stanie zdominować czwartoligowe rozgrywki. Weryfikacja przebiegła negatywnie, a mecz w Kraśniku jak najbardziej zasłużenie wygrali gospodarze.

 

Zamościanie w spotkanie weszli źle i czyste konto po dwudziestu minutach gry zawdzięczali jedynie Kacprowi Skrzypkowi, który aż trzykrotnie znakomicie bronił w bardzo groźnych sytuacjach. Hetman zdołał w tym czasie odpowiedzieć tylko jedną akcją, ale strzał z kilku metrów Piotra Stefańskiego po dośrodkowaniu Bartłomieja Gąski bramkarz Stali zdołał sparować na róg. W 37 min boisko opuścił grający z gorączką Przemysław Kanarek. Zastąpił go Damian Otręba i to właśnie były gracz Unii dośrodkował wprost na głowę Łukasza Mietlickiego, który tuż przed przerwą dał Hetmanowi prowadzenie.

Po zmianie stron zamościanie prezentowali się lepiej, ale w odstępie 120 sekund musieli dwukrotnie wyjmować piłkę z siatki. W obu przypadkach za sprawą Arkadiusza Maja. Najpierw napastnik Stali trafił po kontrze w sytuacji sam na sam, a następnie w dość kontrowersyjnej sytuacji, bo zdaniem graczy Hetmana Maj znajdował się na dwumetrowym spalonym. Dobra gra miejscowych znalazła ukoronowanie (nomen omen) w doliczonym czasie gry, gdy po faulu Skrzypka wynik ustalił z rzutu karnego Rafał Król.  

 

Stal Kraśnik – Hetman Zamość 3:1 (0:1)

Bramki: Maj 58, 60, Król 90+5 (z karnego) – Mietlicki 44.

Hetman: Skrzypek – Kanarek (37 Otręba), Bednara, Żmuda, Gąska – Stefański, Solecki, Mietlicki (66 Turczyn), Kycko – Kupisz, Paluch.

 Żółte kartki: Kycko, Otręba, Skrzypek.

Czerwona kartka: Bednara 90+3′ (za dwie żółte).

Sędziował: Paweł Sitkowski (Kąkolewnica). Widzów: 500.

 

Więcej przeczytasz w wydaniu papierowym i e-wydaniu.

tomt
Podziel się:
Oceń:
  • TAGI:

 

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe