[sport|start][<<wstecz][dalej>>]         


Koczona sposób na Łęczną

Jak na boiskach ekstraklasy i I ligi wypadli piłkarze rodem z Zamojszczyzny?

Wokół boiska






Tomasz Kiełbowicz (Legia Warszawa). W przegranym na własnym boisku 0:1 meczu z Odrą Wodzisław Śląski grał od 8 minuty. Zastąpił Wojciecha Szalę. Spisywał się przeciętnie.
Dawid Nowak (GKS Bełchatów). Zaliczył niezły występ od pierwszej do ostatniej minuty w wyjazdowym meczu z Piastem Gliwice. Bełchatów wygrał 2:1, ale Nowak gola nie strzelił.
Łukasz Gieresz (Motor Lublin). Cztery razy wyciągał piłkę z bramki w meczu z Sandecją Nowy Sącz w Lublinie (1:4). Grał 90 minut.
Michał Karwan (Górnik Zabrze). Nie grał w zremisowanym 0:0 meczu z GKS w Katowicach.
Daniel Koczon (Wisła Płock). Bohater Płocka. Strzelił dwa gole (na 1:0 i 2:0) dla Wisły w wygranym 3:1 spotkaniu z Górnikiem Łęczna. Grał pełnych 90 minut. Dostał od ''Przeglądu Sportowego'' najwyższą notę - ósemkę, i miano najlepszego zawodnika spotkania. Co ciekawe, jesienią, w Łęcznej Koczon strzelił Górnikowi trzy gole.
Piotr Karwan (Górnik Łęczna). Przeciętny, 90-minutowy występ przeciwko Wiśle Płock (1:3).
Karol Kostrubała (Dolcan Ząbki). Grał do 89 minuty w przegranym 1:2 meczu w Ząbkach z Wartą Poznań. Wraz z Rafałem Misztalem, byłym bramkarzen Hetmana Zamość, dostał od dziennikarza ''Przeglądu Sportowego'' najwyższą notę w drużynie - siódemkę.


 i n f o   
autor 
Marek Sztochel
wyślij maila 
 
data publikacji 
09.03.2010 r.

 drykuj artykuł   wyślij znajomemu


  k o m e n t a r z e | dodaj
jeszcze nie dodano

copyright 
Grupa Wydawnicza Słowo 
kontakt
redakcja
formularz kontaktowy
projekt
Sebastian Kokoszko