
 |
Start Otwock - Hetman Zamość 1:2 (2:2)
0:1 Miszczuk 13, 1:1 Sobótka 61, 1:2 Fundakowski 90.
Hetman: Prus - Demusiak, Grunt, Frączek, Sowa - Szyper (90 Kozioł), Miszczuk, Kycko, Skórski (74 Rajtar), Litwiniuk - Fundakowski (90 Dobromilski). Trener: Orzeszek.
Żółte kartki: Warszawski, Szwed, Moryc, Wocial (Start), Prus, Frączek (Hetman). Sędziował: Ramus (Toruń).
Po raz kolejny mogliśmy się przekonać, jak słaba jest nawet czołówka II ligi. Przeciętny Hetman, borykający się z ogromnymi problemami kadrowymi, finansowymi i organizacyjnymi, tydzień temu zremisował 2:2 ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, a w ostatnim spotkaniu tej jesieni pokonał 2:1 Start. I to w Otwocku!
Spotkanie rozgrywane była w anormalnych warunkach. Ciągle padający deszcz zamienił boisko w grzęzawisko. Ale warunki były jednakowe dla obu zespołów. Tymczasem nie było widać różnicy między zespołem walczącym o awans do I ligi, a broniącym się przed degradacją do III. Hetman postawił na ofensywny futbol. I to się opłaciło. Najszczęśliwszym piłkarzem Hetmana był zapewne Marek Fundakowski, który strzałem w ostatniej minucie spotkania zapewnił swej drużynie sensacyjną wygraną 2:1.
- Chłopcy po raz kolejny udowodnili, że zasługują na to, żeby grać w tej lidze - słusznie zauważył II trener Hetmana Zbigniew Pająk.
Hetman zakończył rundę na miejscu czternastym, a więc tuż nad kreską wyznaczającą strefę spadku. Piłkarskiej wiosny może jednak nie doczekać. W klubie trwa audyt, który pozwoli określić faktyczne zadłużenie klubu. Miasto ani potencjalni sponsorzy długu jednak nie chcą spłacać. Z końcem rundy wygasła licencja na występy w II lidze. A kilku zawodników ma ochotę na zmianę barw klubowych. Najlepszy strzelec drużyny, Fundakowski (9 goli w rundzie jesiennej) został zaproszony na testy i badania medyczne do Widzewa Łódź (lider tabeli I ligi).
|
|
|
|