|
|||||||||
|
|
|||||||||
|
|
||||||||||
|
||||||||||
|
|
|
|
|
|
![]() ![]() |
Pieniądze te mają pomóc rozwiązywać problemy społeczne tym gminom, którym brakuje środków na likwidację bezrobocia, czy aktywizację młodzieży. Jan Mołodecki, wójt gminy Hrubieszów zamierza utworzyć w gminie Centrum Integracji Społecznej. - Posłuży ono aktywizacji osób z grupy tzw. wykluczonych społecznie. Są to na przykład ci, którzy walczą z różnego rodzaju uzależnieniami. W centrum będą dla nich organizowane zajęcia - wyjaśnia wójt Mołodecki. Centrum będzie się mieściło w budynku, który gmina przejęła od państwowego gospodarstwa w Mienianach. Już teraz stowarzyszenie „Nieobojętni” organizuje tam świetlicę środowiskową. Centrum będzie dysponowało niezbędnym sprzętem. Zakupione zostaną komputery, z których korzystać będą także inni mieszkańcy wsi. - Utworzenie centrum to nie jedyne przedsięwzięcie, jakie zamierzamy zrealizować za pieniądze z tego programu. Różne pomysły rozwiązywania problemów społecznych zgłaszają także samorządy mieszkańców. Po weryfikacji także one będą realizowane – mówi Tomasz Zając, sekretarz Urzędu Gminy w Hrubieszowie. W gminie Lubycza Królewska pozostało 12 gospodarstw popegeerowskich. Mieszka tam sporo osób starszych. - Osobom starszym przydałyby się opiekunki. Zrobiłyby zakupy, pomogły przygotować posiłki. Póki co, chętnych nie ma. Może gdyby zarobki wzrosły. Pracownik opieki społecznej może zarobić miesięcznie niespełna 400 zł brutto. Mimo dużego bezrobocia brakuje chętnych do pracy za takie pieniądze. Stawkę trzeba podnieść. Między innymi na to poszłoby wsparcie finansowe z PPWOW - powiedziano nam w Urzędzie Gminy w Lubyczy Królewskiej. - Program nie jest działaniem typowym dla pomocy społecznej. Bardziej chodzi w nim o aktywizację i integrację lokalnych społeczności, niż o pomoc materialną osobom w trudnej sytuacji życiowej. Wyborcy zwykle rozliczają władze gmin z realizacji inwestycji takich jak budowa drogi czy oczyszczalni ścieków, natomiast takie działania jak aktywizacja czy integracja środowisk, zwykle schodzą na dalszy plan. Ten program pozwoli poprawić sytuację - wyjaśnia Iwona Przewor, konsultant regionalny PPWOW. Gminy nie od razu dostaną przyznane im pieniądze. Najpierw muszą opracować strategię rozwiązywania problemów społecznych na swoim terenie. Takiej strategii nie mają jeszcze gm. Miączyn i Dołhobyczów. Pozostałe muszą strategie uaktualnić. Termin upływa pod koniec 2008 roku. - Liczymy, że dzięki temu programowi uda nam się ożywić różne środowiska w naszej społeczności. Za pieniądze z gminnego budżetu nie bylibyśmy w stanie tego zrobić. Mamy zbyt mało środków - martwi się Józef Demendecki, wójt gminy Dołhobyczów. - W opracowanych już strategiach najczęściej pojawiają się pomysły budowy świetlic środowiskowych. Nie chodzi tu o tzw. przechowalnie, a świetlice z prawdziwego zdarzenia, w których odbywają się konkretne zajęcia, gdzie nie tylko dzieci mogą bezpiecznie i konstruktywnie spędzić czas – podkreśla Iwona Przewor. Pierwsze pieniądze trafią do gmin zaraz po tym, jak konsultanci regionalni zweryfikują gminne strategie pomocy społecznej i pomogą gminom w przygotowaniu planu realizacji zadań objętych programem. |
|
||||||||||||||
| |||||||||||||||
| |||||||||||||||
| jeszcze nie dodano | |
| ||||||||||||||||||||||||||||