[sport|start][<<wstecz][dalej>>]         


Nie grał, a dostał

5 300 dolarów, czyli około 13 200 złotych - to dola dla Tomasza Kiełbowicza z podziału premii dla reprezentacji Polski za awans do finałów mistrzostw Europy. „Kiełbik” dostał tak± kasę, choć w meczach eliminacyjnych na boisko nie wybiegł ani na minutę

Wokół boiska






Za zakwalifikowanie się do Euro 2008 reprezentanci Polski dostali 1,5 miliona dolarów. Pieni±dze zostały podzielone między 49 zawodników. Najwięcej - 90,6 tys. otrzymał Mariusz Lewandowski. Drugi na li¶cie był wychowanek Motoru Lublin Jacek B±k (88,9 tys.), a trzeci Maciej Żurawski (87,1 tys.). W gronie nagrodzonych znalazło się 19 piłkarzy, którzy w meczach eliminacyjnych ani razu nie pojawili się na murawie, jednak byli do dyspozycji Leo Beenhakkera, grzej±c ławę lub uczestnicz±c w zgrupowaniach kadry. Kasa przypadła również Tomaszowi Kiełbowiczowi. Najsłynniejszy wychowanek Unii Hrubieszów był w¶ród rezerwowych w meczu z Serbi± (2:2). Był też na zgrupowaniu kadry we Wronkach przed meczem z Belgi± (2:0). Beenhakker postawił na ''Kiełbika'' tylko raz, w towarzyskim meczu z Węgrami (0:1) w Łodzi. Przeciwko Madziarom ''Legionista'' z Hrubieszowa grał na pozycji lewego obrońcy do 82 minuty (wszedł za niego Jakub Wawrzyniak).
''Brak tego błysku, jaki pokazuje w Legii. Po wczorajszym meczu może już się spokojnie skupić na grze w klubie'' - napisał o Kiełbowiczu po meczu z Węgrami ''Przegl±d Sportowy''.
Wielki Leo nie skre¶lił jednak naszego rodaka. Może Kiełbowicza zobaczymy w czerwcu przyszłego roku na boiskach Austrii i Szwajcarii?

 


 i n f o   
autor 
Marek Sztochel
wy¶lij maila 
 
data publikacji 
04.12.2007 r.

 drykuj artykuł   wy¶lij znajomemu


  k o m e n t a r z e | dodaj
jeszcze nie dodano

copyright 
Grupa Wydawnicza Słowo 
kontakt
redakcja
formularz kontaktowy
projekt
Sebastian Kokoszko