|
|||||||||
|
|
|||||||||
|
|
||||||||||
|
||||||||||
|
|
|
|
|
|
![]() ![]() |
W piątek większość posłów postanowiła skrócić mękę tego parlamentu. I własną. Za wnioskiem o skrócenie kadencji opowiedziało się 377 parlamentarzystów, przeciw było 54. Od głosu wstrzymało się 20. Wybory odbędą się 21 października. Partie przygotowują listy z nazwiskami kandydatów. Zaczęła się walka o czołowe miejsca. W tym tygodniu wszystkie listy wyborcze powinny już zostać skompletowane. Na razie jednak sporo jest niewiadomych. Wszystko rozstrzygnie się w tym tygodniu. Za Byry przewodem, złączą się z Narodem... Marek Ciastoch (były prezydent Zamościa, były kanclerz Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej) jest szefem Socjaldemokracji Polskiej (SDPL) w Zamościu. W ub. niedzielę czekał niecierpliwie na to, co ustali Warszawa. To tam podczas konwencji programowej lewicowej koalicji miały zapaść decyzje dotyczące obsady list wyborczych. Marek Ciastoch miał nadzieję, że pozna przynajmniej nazwiska liderów w poszczególnych okręgach. Nie krył, że spodziewa się dobrych wiadomości. Jednak rozstrzygające nowiny nie nadchodziły. - Ja nie będę kandydował - zastrzegał Ciastoch. Na wieści z Warszawy czekał też Jerzy Nizioł, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej im. W. Łukasińskiego w Zamościu. Prezes Nizioł ostatecznej decyzji jeszcze nie podjął, ale nie ukrywał, że o poselski mandat raczej nie będzie zabiegał. - Muszę pilnować roboty - tłumaczył Nizioł. Zdzisław Kosakowski, szef SDPL w Hrubieszowie, również nie ma zamiaru startować w wyborach. Zdradził jednak, że były czynione zabiegi, aby z pierwszego miejsca w okręgu nr 7, czyli obejmującego b. woj. bialskopodlaskie, chełmskie i zamojskie startował Jan Byra. I, jak wyjaśniał Kosakowski, wiele wskazuje na to, że Byra istotnie będzie liderem partii Lewica i Demokraci. W tym akurat nie byłoby niczego dziwnego. Byra przez trzy kadencje był posłem. Jako jeden z niewielu posłów Sojuszu Lewicy Demokratycznej, zerwał z partią i poparł Marka Borowskiego. Byra był współzałożycielem SDPL. To ugrupowanie do Sejmu RP nie weszło, lewica po rozłamie przeżywała ciężkie chwile, ale teraz SDPL i SLD tworzą koalicję pn. Lewica i Demokraci. Jan Byra w czasie ostatniego weekendu był bardzo zapracowany. W ub. sobotę uczestniczył w konwencji swojej partii, czyli SDPL, a w niedzielę w konwencji LiD. Byra nie chce jednak mówić o tym, które miejsce zajmie na liście wyborczej. Zresztą, jak zauważa, nie to jest najważniejsze. Wyjaśnia, że trzeba odsunąć od władzy ludzi, którzy jątrzą, wzniecają kłótnie, w walce z przeciwnikami politycznymi wykorzystują „haki”, podsłuchy. - Trzeba pomóc Zamościowi i Zamojszczyźnie - mówi Byra. Jak? Należy dbać o rozwój gospodarczy, budować drogi. I tym mają zająć się posłowie, najlepiej tacy, którzy znają się na prawie, wiedzą, jakie są oczekiwania rodaków. - Poproszono mnie, zaproponowano i chcę w tym uczestniczyć - deklaruje Byra. Jan Byra nie pogodzi obowiązków sekretarza redakcji „Tygodnika Zamojskiego” z kandydowaniem. - Na czas kampanii wezmę urlop - zapowiada. Kiedy to nastąpi? - Możliwie jak najszybciej - zapewnia. Witold Tkaczyk, który szefuje członkom SLD w Zamościu, nie zdradza jeszcze nazwisk kandydatów na posłów i senatorów. - Nie ma jeszcze zatwierdzonych list - wyjaśnia. PSL się nie odmawia? Z Polskiego Stronnictwa Ludowego do Sejmu będzie kandydował Jan Kowalik z Różańca (gm. Tarnogród), radny sejmiku, były poseł ludowców w latach 1989-97. - Dzieci mi mówią tak: żadne pieniądze i zaszczyty nie są w stanie wynagrodzić tego, co się o sejmie i posłach mówi - ubolewa Jan Kowalik. Dlaczego więc zgodził się kandydować? - W zasadzie nie miałem wyjścia - powiada. I wyjaśnia, że teraz przyszło oddać partii to, co jej się należy. - Mam dług wobec partii. Jestem w niej od 40 lat! Do senatu ma kandydować Arkadiusz Bratkowski, radny sejmiku, były poseł PSL. Nieoficjalnie mówi się też o innym byłym parlamentarzyście PSL, który i tym razem przymierza się do mandatu poselskiego. To Ryszard Stanibuła. Wśród kandydatów na posłów są wymieniani także starosta hrubieszowski Józef Kuropatwa oraz starosta zamojski Henryk Matej. Pewnym kandydatem na posła jest za to starosta tomaszowski, Jan Kowalczyk. - Tak jest, będę kandydował - zapowiada starosta. Oprócz Kowalczyka na liście PSL ma się też znaleźć Tomasz Leszczyński, radny powiatu tomaszowskiego, swego czasu piłkarz reprezentujący Lubyczę Królewską, a teraz zawodnik Spartakusa Szarowola. W Tomaszowie plotkują, że Leszczyński zmienił nie tylko barwy klubowe. Do wyborów samorządowych startował jako człowiek Stowarzyszenia Rozwoju Lokalnego NIWA, a teraz został ludowcem. - Były rozmowy z przedstawicielami PSL, ale nie podjąłem jeszcze ostatecznej decyzji. Na razie nie kandyduję - mówi. PO: Szmidt na senatora, Grad na posła W naszym regionie najmocniejszą pozycję w Platformie Obywatelskiej ma pochodzący z Tomaszowa Lubelskiego Mariusz Grad, członek Zarządu Województwa Lubelskiego. Tomasz Pękalski, szef struktur PO w powiecie tomaszowskim zapewnia, że to Mariusz Grad jest murowanym kandydatem, który w naszym okręgu wyborczym zajmie czołowe miejsce na liście wyborczej. Ale niekoniecznie pierwsze. Na pewno znajdzie się w pierwszej „trójce”. Inny kandydat PO to Andrzej Podgórski, przewodniczący Rady Miasta Tyszowce. Na liście PO znajdzie się też nazwisko zamojskiego radnego, Marka Kudeli. Kandydatem ze Szczebrzeszyna będzie Zbigniew Złomańczuk, dyrektor miejscowego Gimnazjum im. Polskich Olimpijczyków. Hrubieszów będzie reprezentował Mirosław Koszałko, przewodniczący PO w powiecie hrubieszowskim. Marek Pasieczny, były burmistrz Krasnobrodu to kolejny człowiek PO. Najbardziej jednak zaskakująca jest kandydatura Stefana Szmidta, aktora, założyciela Fundacji Kresy 2000, dyrektora Biłgorajskiego Centrum Kultury. - Jeżeli będę kandydował to do senatu - zapowiada Stefan Szmidt. - Dlaczego? Ponieważ ziemia biłgorajska już dawno nie miała swojego senatora. Dyrektor Szmidt jeszcze jednak nie podjął ostatecznej decyzji, czy zdecyduje się walczyć o mandat. Stefan Szmidt wyjaśnia, że na temat swojej kandydatury rozmawiał już z Januszem Palikotem, posłem PO. To poniekąd za jego namową Szmidt wstępnie przystał na propozycję. PiS: wojewoda będzie posłem - Ponownie będę kandydował - nie ukrywa Jerzy Chróścikowski z Białowoli, senator RP. Chróścikowski zdobył mandat jako kandydat PiS. I pod sztandarami tego ugrupowania ponownie ruszy do boju. - To się musiało tak skończyć. I dobrze się stało - mówi o rozwiązaniu sejmu i nowych wyborach. - Ileż można było tego parcia wytrzymać (to o krytyce ze strony mediów i opozycji - przyp. red.). Skoro nie ma większości i nie da się rządzić, to czas dać szansę wyborcom, aby w demokratyczny sposób zdecydowali. O mandat ponownie będzie ubiegał się poseł Sławomir Zawiślak. Mówi się też, że w wyborcze szranki stanie starosta biłgorajski Marek Onyszkiewicz. Na liście wyborczej powinien też znaleźć się Andrzej Olborski, wicemarszałek woj. lubelskiego. - Ja też będę kandydował - zapowiada Michał Malec, sekretarz zarządu okręgowego PiS, dyrektor ds. ekonomicznych w ZKE Dystrybucja Sp. z o.o. W najbliższych dniach rozstrzygnie się, kto będzie kandydował z PiS i które miejsce na liście zajmie. Pozycja pierwsza jest zarezerwowana dla posła Tomasza Dudzińskiego, prezesa zarządu okręgowego PiS. Tak się składa, że Malec jest jednym z najbardziej zaufanych ludzi posła Dudzińskiego. Więc i Malec powinien zająć dobre miejsce na liście. Niezależnie jednak od układu na listach wyborczych, w PiS są niemal pewni, że posłem zostanie wojewoda Wojciech Żukowski, były przewodniczący Rady Miasta w Tomaszowie Lubelskim. |
|
||||||||||||||
| |||||||||||||||
|
ja członek SLD KTOS Rico plus magda ANDRZEJ Z. Ciekawski pracownik xx xx |
|
| ||||||||||||||||||||||||||||