[sport|start][<<wstecz][dalej>>]         


Pechowe porażki

Płomień Spartan Nieledew rozpoczął sezon od wyjazdowej wygranej 2:1 z Nordem 98 Wysokie, ale potem przegrał pięć meczów z kolei. - Nie zaliczamy się do ligowym mocarzy, więc naszym celem jest utrzymanie się w lidze - mówi trener Krzysztof Kopczyński

Wokół boiska






W skrajności wpadł w ostatnich sezonach Płomień Spartan. Sezon 2004/2005 drużyna z Nieledwi zakończyła na drugim miejscu w tabeli. A w dwóch kolejnych sezonach uplasowała się na dwunastej pozycji - najniższej, dającej utrzymanie w klasie okręgowej. Teraz też pierwsza lokata ''nad kreską'' w pełni zadowoli podopiecznych trenera Krzysztofa Kopczyńskiego.
- W ciągu dwóch ostatnich lat dużo się zmieniło w zespole pod względem personalnym. Odeszło wielu zawodników, a na ich miejsce wprowadziliśmy do składu głównie młodych wychowanków. Jeszcze niedawno Paweł Bednarczuk, Andrzej Całka, Łukasz Dycha, Jakub Kopczyński, Przemysław Otręba i Adrian Pilarczyk grali w zespole juniorów. A dziś należą do podstawowych zawodników w drużynie seniorów - tłumaczy trener Kopczyński.
Ostatnio aż pięciu piłkarzy Płomienia wyjechało za granicę. Pracę na obczyźnie podjęli: Tomasz Świst, Andrzej Kowalczuk, Paweł Kożuch, Krystian Szaruga i Zbigniew Malinowski. Każdy z nich był mocnym punktem zespołu z Nieledwi. Nie zawsze trener Kopczyński może wystawiać do gry Wojciecha Łysiaka i Karola Bobaka. Obaj narzekają na urazy.
Luki w kadrze uzupełnili dwaj starsi, doświadczeni piłkarze: bramkarz Grzegorz Szczepaniak z Huraganu Hrubieszów i napastnik Daniel Maciejewski z Unii Hrubieszów.
- Liczyliśmy na to, że Maciejewski znacznie poprawi grę w ataku. Ale jak na razie - rozczarowuje. Sprawdził się tylko w pierwszym meczu, z Nordem. Wygraliśmy 2:1 po jego dwóch golach. Trudno jednak o dobrą grę, gdy całą energię skupia się na strofowaniu młodszych kolegów z zespołu - mówi trener Kopczyński.
Płomień w pięciu meczach z kolei nie zdobył ani jednego punktu.
- Praca w klubie dobrze nam się układa. Na treningach jest nawet dość duża frekwencja. Tylko dobrych wyników nam brakuje. Drużyna jest dobrze przygotowana pod względem fizycznym, ale trochę gorzej jest z psychiką młodych zawodników, którzy ciężko znoszą kolejne porażki. Brakuje nam też szczęścia. W przegranych meczach z Ostoją Skierbieszów i Orłem Tereszpol mieliśmy przewagę, ale pod bramką rywali nic nam nie wychodziło. Pechowo przegraliśmy ze Spartą Wożuczyn, tracąc bramkę na 1:2 w końcówce spotkania, po fatalnych błędach w obronie - tłumaczy szkoleniowiec Płomienia.

 


 i n f o   
autor 
Marek Sztochel
wyślij maila 
 
data publikacji 
11.09.2007 r.

 drykuj artykuł   wyślij znajomemu


  k o m e n t a r z e | dodaj
jeszcze nie dodano

copyright 
Grupa Wydawnicza Słowo 
kontakt
redakcja
formularz kontaktowy
projekt
Sebastian Kokoszko