[sport|start][<<wstecz][dalej>>]         


Irek, graj, ale nie szkol!

Ireneusz Zarczuk wciąż nieźle poczyna sobie na boisku. Ale jako trener jest na przeciwległym biegunie. - Popełniłem błędy. Za bardzo zaufałem pewnym młodym ludziom - mówi Piłkarz Roku 2006 na Zamojszczyźnie

Wokół boiska






Klapa, blamaż, kompromitacja. Jakiego słowa by nie użyć i tak dostatecznie nie podsumuje debiutanckiego sezonu Łady Biłgoraj w wojewódzkiej lidze juniorów starszych. Drużyna prowadzona przez trenera Ireneusza Zarczuka zajęła tylko dziesiąte miejsce. A śmiało mogła bić się z Podlasiem Biała Podlaska i Motorem Lublin o pierwszy plac, bo na pewno nie była gorsza od dwóch najlepszych drużyn w lidze. Jesień w wykonaniu ''Ładziaków'' była taka sobie, wiosną zdobyli tylko 9 punktów.
- Zakładałem przed rundą miejsce powyżej ósmego. Nie wyszło, głównie z powodu plagi kontuzji, która dopadła drużynę. Urazy wykluczyły z gry na długo Grześka Mulawę, Marcina Palucha, Pawła Biruta, Piotrka Jasielskiego, Arka Przytułę i Krzyśka Gromadzkiego. Nie mogłem uzupełnić składu juniorami młodszymi, bo mój zespół był jedynym młodzieżowym pod szyldem Łady. Pozostałe drużyny są w strukturach OSiR. Doszło do tego, że na ostatni mecz na obcym boisku, do Białej Podlaskiej, pojechało tylko trzynastu zawodników, w tym trzech bramkarzy. Jeden z nominalnych bramkarzy, Marcin Strzelczyk, przez ponad pół godziny grał jako napastnik - tłumaczy trener Ireneusz Zarczuk.
Ale chyba nikt z obserwujących mecze Łady nie ma wątpliwości, że kłopoty kadrowe to tylko wymówka. Szkoleniowiec miał do dyspozycji całą plejadę utalentowanych zawodników, grających i nawet strzelających sporo bramek w zespole seniorów: Oskara Blachę, Marcina Dychę, Artura Łukasika, Mirosława Poliwkę, Michała Popajewskiego i najskuteczniejszego strzelca w zamojskich drużynach w ubiegłym sezonie IV ligi, Rafała Oleszczuka. Czasami grali także: Radosław Muszyński i Piotr Fulara, o którym się mówi, że już po tym sezonie powinien odejść do klubu co najmniej drugoligowego. Jednakże żaden z ''seniorów'' nie wykreował się na lidera zespołu. Żaden nie był w stanie ''pociągnąć'' kolegów, zmobilizować ich do walki. Najbardziej zawiódł sprowadzony z Unii Hrubieszów Rafał Oleszczuk, który po dwóch wiosennych meczach wyjechał z Biłgoraja i nikt w Ładzie nie jest w stanie powiedzieć, co się z nim teraz dzieje. Ale postawa reszty także pozostawiała wiele do życzenia.
- Byłem mocno zniechęcony tym, że trener pierwszego zespołu nie stawia na wychowanków Łady, tylko daje szansę tym, których sprowadził z Lublina. To bardzo dołuje kogoś, kto całe życie marzy o grze w Ładzie i mimo starań ma podświadomości, że i tak nie zdoła się przebić, a w perspektywie ma występy w Soli czy w Dereźni - mówi jeden z zawodników, który woli pozostać anonimowy, licząc po cichu na to, że jeszcze będzie pierwszej drużynie potrzebny.
- Zawodnicy nie powinni się zniechęcać. Byli przecież cały czas przy pierwszej drużynie. Cały czas trener Marek Sadowski bacznie ich obserwował. Ale nie było widać, żeby przewyższali innych chęcią do walki czy umiejętnościami - twierdzi trener Ireneusz Zarczuk.
A może zostały popełnione jakieś błędy wychowawcze? Może trenerowi nie udało się przygotować podopiecznych do futbolu pod względem mentalnym?
- Rzeczywiście w pewnym momencie pojawiły się kłopoty natury wychowawczej. Drużyna, która po rundzie jesiennej była czwartą siłą w lidze, rozmieniła się na drobne. Przyznaję się do popełnionych błędów. Za bardzo zaufałem pewnym młodym ludziom. Na pewno powinienem reagować bardziej stanowczo. Będę miał nauczkę na przyszłość - mówi szkoleniowiec juniorów Łady.
Nie wiadomo jednak, czy Ireneusz Zarczuk w przyszłym sezonie będzie pracował jako trener Łady. Dyrektor OSiR Zbigniew Woźny wymienia go wśród kandydatów do objęcia najmłodszej w szkółce drużyny, która zostanie we wrześniu utworzona z czterech grup naborowych. Jednakże sam zainteresowany mówi, że ''nie było żadnych rozmów w tej sprawie''.

 


 i n f o   
autor 
Marek Sztochel
wyślij maila 
 
data publikacji 
19.06.2007 r.

 drykuj artykuł   wyślij znajomemu


  k o m e n t a r z e | dodaj
jeszcze nie dodano

copyright 
Grupa Wydawnicza Słowo 
kontakt
redakcja
formularz kontaktowy
projekt
Sebastian Kokoszko