
 |
Minimum na mistrzostwa Europy chodziarz Znicza Biłgoraj Artur Brzozowski osiągnął na międzynarodowym mityngu chodziarzy w Bristonas na Litwie. Dystans 20 km pokonał w czasie 1:25.57 (limit PZLA wynosi 1:26,50). Wynik ten jest jego nowym rekordem życiowym.
- Nie było mi łatwo poprawić ''życiówkę''. Trasa była bardzo ciężka, bo pełna pagórków i wzniesień. Mocno wiało. Ponadto przez większą część trasy musiałem iść sam. Prowadzącego w wyścigu nie byłem w stanie dogonić, zaś pozostali chodziarze tracili do mnie minimum 4 minuty - opowiada 22-letni lekkoatleta Znicza, student pierwszego roku na wydziale wychowania fizycznego w Uniwersytecie Rzeszowskim.
W 2005 roku w młodzieżowych mistrzostwach Europy w niemieckim Erfurcie Artur zajął dwunastą pozycję. Liczy na to, że Debreczynie na Węgrzech zajmie na lepsze miejsce. Zawody o mistrzostwo Starego Kontynentu rozegrane zostaną w połowie lipca.
- Żeby powalczyć o medal mistrzostw Europy na dystansie 20 km, musiałbym trasę pokonywać szybciej o jakieś trzy-cztery minuty. Nie chcę zapeszać, ale w Debreczynie chcę zakończyć zawody na znacznie lepszym miejscu niż dwa lata temu. Wtedy byłem zawodnikiem z najmłodszego rocznika, teraz będę jednym z najstarszych uczestników rywalizacji. Chciałbym już dogonić Rafała Fedaczyńskiego, mojego przyjaciela z Unii Hrubieszów - mówi Artur Brzozowski.
Chodziarz ostro przygotowuje się do mistrzostw. Codziennie, w rodzinnym Hucisku (pow. niżański) pokonuje trasę o długości minimum 12 km. I ciężko pracuje, żeby dalej móc startować. Wyrabia z wikliny koszyki. Dorabia na budowie.
- Wszystkie zarobione pieniądze ''ładuję'' w sport. Na wielką pomoc Znicza, którego reprezentuję, raczej nie mogę liczyć. W klubie tym nie przelewa się. Marzą mi się występy w Agrosie Zamość. Może po dobrym występie w Deberczynie ten klub upomni się o mnie? - mówi najlepszy obecnie lekkoatleta Znicza Biłgoraj, członek kadry narodowej C.
|
|
|
|