|
|||||||||
|
|
|||||||||
|
|
||||||||||
|
||||||||||
|
|
|
|
|
|
![]() ![]() |
Na pomysł utworzenia Bractwa Rycerskiego „Królewski Kąt” wpadł Tomasz Zając. Na wiejskim zebraniu wszyscy mu przyklasnęli. Rycerze mogą być dobrym sposobem na promocję Czumowa – mówi sołtys Tadeusz Grzyb. - To dobrze, że czumowianie zamierzają pielęgnować tradycję historyczną i chcą się integrować wokół rycerskiego etosu – cieszy się sekretarz Zając. Kontrabandę zamienić na etos Jeszcze do niedawna podhrubieszowski Czumów kojarzono głównie z miejscem przepraw imigrantów, nielegalnie pokonujących polsko-ukraińską granicę na Bugu. Kilka lat temu za kratami znalazło się kilkoro mieszkańców wioski podejrzanych o pomoc Azjatom w nielegalnym przekraczaniu granicy. Czumów nazywany był wsią szmuglerów i przemytników. Niewielu osobom ta wieś kojarzyła się z miejscem przeprawy przez Bug wojsk króla Bolesława Chrobrego (miało to miejsce w 1018 r., kiedy to Chrobry wyprawił się na Kijów). W pobliskim Gródku znajduje się najpotężniejsze na Zamojszczyźnie grodzisko. To pozostałości po grodzie Wołyń, jednym z Grodów Czerwieńskich. Ówcześni wołynianie mieli tam jedno ze swoich centrów plemiennych. Gród zbudowano na wzniesieniu otoczonym mokradłami. W tamtych czasach był to punkt strategiczny. Gród usytuowany na szlaku z Kijowa do Małopolski, strzegł przeprawy przez Bug. Na przełomie X i XI wieku należał do Rusi Kijowskiej, w 1018 r. zdobył go Bolesław Chrobry. Ostatnie wzmianki o grodzie pojawiały się w XIII wieku. Prawdopodobnie zniszczyli go Mongołowie. Przez Gródek i Czumów przebiega ścieżka historyczno-przyrodnicza „Królewski Kąt”. W pobliskim Ślipczu są trzy kurhany. Ten największy miejscowa ludność nazywa Mogiłą Chrobrego. Dotacja na tarcze, hełmy i miecze - Te historyczne walory sprzyjają powołaniu bractwa rycerskiego - tłumaczy sekretarz Urzędu Gminy Hrubieszów. Niedawno Rada Sołecka Czumowa złożyła w Fundacji Wspomagania Wsi wniosek o dofinansowanie tego projektu. Rada ubiega się o 10 tys. zł dotacji. - Gdybyśmy te pieniądze dostali, moglibyśmy za nie kupić hełmy, tarcze i 18 mieczy. Na początek uzbroilibyśmy trzech członków bractwa. Pozostali będą musieli się zadowolić kijami do nauki fechtunku - tłumaczy Zając. Sztuki walki białą bronią czumowianie będą się uczyli od członków istniejącego od kilku lat Bractwa Rycerskiego „Grodów Czerwieńskich” z Chełma. Potem będą ćwiczyli sami, co najmniej godzinę tygodniowo. Chełmscy rycerze będą ich uczyli, jak wykonać proste rycerskie ubiory, a także strzały, łuki, czy dzidy. Będą ich również uczyli zwyczajów i tradycji rycerstwa okresu Bolesława Chrobrego. Założyciel chełmskiego bractwa jest historykiem. Dyplom magistra uzyskał broniąc pracy dyplomowej poświęconej Bolesławowi Chrobremu. - Szef tego bractwa wie nie tylko, jak sprawnie posługiwać się mieczem. Ma także rozległą wiedzę o ówczes- nych rycerskich tradycjach i etosie. Skorzystają nie tylko dzieci i młodzież - przekonuje przewodniczący Fedorczuk, nauczyciel biologii w Szkole Podstawowej w Husynnem. – A my nie jesteśmy mężczyznami, którzy aby przedłużyć sobie młodość, chcą się pobawić w rycerzy. W bractwie nie będzie tępego wywijania mieczem. Bractwo to także nauka historii, zwyczajów i tradycji. To również sposób na życie. Na przełomie lipca i sierpnia przyszłego roku założyciele Bractwa Rycerskiego zamierzają je zarejestrować wśród innych, podobnych stowarzyszeń. A rycerska drużyna z Czumowa pojedzie na Międzynarodowy Turniej Rycerski do Golubia - Dobrzynia. |
|
||||||||||||||
|
bartek Rokers |
|
| ||||||||||||||||||||||||||||