|
|||||||||
|
|
|||||||||
|
|
||||||||||
|
||||||||||
|
|
|
|
|
|
![]() ![]() |
Sadownicy straty szacują na około 70-80 proc., jeśli chodzi o wiśnie. Podobnie jest z jabłoniami czy wczesnymi truskawkami. - Wszystko zależy od położenia gruntu. W miejscach nisko położonych wymarzło nawet do 100 proc. kwiatów – tłumaczy Stefan Krauz, kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Biłgoraju. - Dokładniej straty będzie można oszacować za około 2 tygodnie. Wtedy będzie wiadomo, które kwiaty opadły i czy są jeszcze takie, które nie rozkwitły. - W Urzędzie Wojewódzkim w Lublinie już powołano komisję, która oszacuje wysokość strat w sadach – mówi Krystyna Witkowska, specjalista ds. ogrodnictwa w Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Sitnie. Andrzej Książek z Woli Radzięckiej (gmina Frampol) sadownictwem zajmuje się od lat. W jego sadzie rosną wiśnie, jabłonie i porzeczki. - Najbardziej ucierpiały wiśnie. Myślę, że straty wyniosą około 70-80 proc. Rząd obiecał pomoc, ale jak będzie, to się okaże. Mnie kolejny kredyt nie urządza, wolałbym wydłużenie terminów płatności tych kredytów, które już spłacam. Dla wielu sadowników majowe mrozy to prawdziwa klęska. Stanisław Wróbel z Zamchu (gmina Obsza) na powierzchni 7 ha uprawia truskawki. – Kuzyn ma 3 ha truskawek przy rzece. Przykrył je włókniną, ale nie pomogło. Wymarzło wszystko. U mnie wczesna odmiana wymarzła w około 50 proc. Późna tylko w 10-20 proc. Na szczęście uprawiam też marchew i buraki cukrowe. Gdybym utrzymywał się tylko z uprawy truskawek, nie miałbym w tym roku z czego żyć – mówi Wróbel. W sadzie Jerzego Pietrzyka, mieszkańca Metelina (gmina Hrubieszów) najbardziej wymarzły wiśnie. – Opryskałem je nawet specjalnym preparatem przeciwko przymrozkom. Ale nie pomogło. Zresztą mróz sięgający –7 stopni to nie przymrozek. Ostatni taki mróz o tej porze roku był chyba jakieś 13 lat temu. Wtedy sad wymarzł mi tak jak zimą. Jak będzie tym razem, nie wiem. Mam nadzieję, że okaże się jednak, iż drzewa sobie z mrozem poradziły, jeszcze jakieś kwiaty się pokażą i będzie trochę owoców. Mrozy nie ominęły też sadów (4 ha wiśni i 8 ha jabłoni) Pawła Mroza z Bródka (gmina Łabunie). – Mam nadzieję, że na jabłoniach wymarzła tylko połowa kwiatów. Gorzej z wiśniami. Miejscami wymarzło mi nawet 100 procent. Mam teraz brązowe sady – narzeka rolnik. Sadownicy liczą na to, że wyższe ceny owoców pozwolą im chociaż w części zrekompensować straty. Wicepremier Andrzej Lepper obiecuje pomoc. Zapowiada, że dla najbardziej potrzebujących sadowników i rolników stworzone zostaną specjalne kredyty klęskowe, a oprocentowanie tych kredytów wyniesie poniżej dwóch procent. Ponadto Lepper chce wprowadzić karencję na spłatę zaciąg- niętych wcześniej kredytów obrotowych i inwestycyjnych, a rolnicy mogą liczyć nawet na dwuletnią karencję. |
|
||||||||||||||
| jeszcze nie dodano | |
| ||||||||||||||||||||||||||||