[sport|start][<<wstecz][dalej>>]         


Policjant dobry w ataku

W rundzie jesiennej Pogoń 96 Łaszczówka nie grała tak dobrze jak wiosną ubiegłego roku. - Jestem trochę zawiedziony wynikami. Ale nie było nam łatwo, bo w przerwie między rozgrywkami skład został osłabiony - tłumaczy trener Jan Remizowski

Wokół boiska






Pod wodzą trenera Jana Remizowskiego Pogoń gra od czwartej kolejki rundy jesiennej. Były długoletni szkoleniowiec młodzieży w Granicy Lubycza Królewska zastąpił Andrzeja Nowosieleckiego, który zrezygnował z pracy w Łaszczówce, żeby skupić się tylko na szkoleniu trampkarzy młodszych Tomasovii Tomaszów Lubelski. Po pierwszej części sezonu Pogoń zajmuje dziesiątą lokatę w tabeli grupy II klasy A. Zdobyła dziesięć punktów - o jeden więcej niż jedenaste na półmetku Kresy Dołhobyczów i dwunasty Huragan Hrubieszów.
- Sytuacja w tabeli jest dla nas trudna, bo jesteśmy zagrożeni degradacją. Ale nie aż taka zła, żeby wpadać w panikę. Tabela jest ''spłaszczona''. Do siódmego Ruchu Machnów Nowy tracimy tylko trzy punkty. Wygrywając dwa mecze można znaleźć się w górnej połówce tabeli. Przejmując po Andrzeju drużynę dostrzegłem, że drzemią w niej duże możliwości, nie potwierdzone, niestety, wynikami w lidze. Wiosną powinno być znacznie lepiej - mówi Jan Remizowski.
Powodem słabszej postawy zespołu były osłabienia. Konrad Kłoda i Rafał Szarowolec odeszli do Tomasovii, Grzegorz Mruk wyjechał do Szczytna, do szkoły policyjnej, a Krzysztof Bartoszyk - podobnie jak kilku innych zawodników - nie mógł regularnie występować ze względu na pracę zawodową.
- Krzysiek Bartoszyk i Grzesiek Mruk w rundzie wiosennej decydowali o sile ataku. Gdy ich zabrakło, drużyna strzelała mniej goli. Pojawił się problem braku rywalizacji o miejsce w składzie - uważa szkoleniowiec Pogoni.
Utrzymanie zespołu w klasie A i odmłodzenie składu to dwa główne cele na rundę rewanżową. Trener Jan Remizowski jest optymistą.
- W marcu Grzesiek Mruk rozpocznie pracę w policji w Tomaszowie. Nasz atak będzie wtedy silniejszy. Już od początku rundy powinniśmy się piąć w górę tabeli - przekonuje.
Zdaniem szkoleniowca Pogoń, jak na klub klasy A, jest dobrze przygotowana do sezonu pod względem organizacyjnym. Treningi idą pełną parą, w hali Gimnazjum nr 1 w Tomaszowie. Dobrą dyspozycję zespołu potwierdził turniej halowy w Tomaszowie. Tam Pogoń w półfinale pokonała 4:1 Tomasovię. Ale poniosła poważną stratę. Kontuzji nabawił się Marek Misiewicz, jeden z najbardziej znanych piłkarzy rodem z Tomaszowa, grający swego czasu w ekstraklasie, w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i Odrze Wodzisław Śląski oraz przez kilka lat w reprezentacji Polski juniorów.

 
Wszyscy ludzie trenera Janka R. Bramkarze: Michał Bartoszyk, Sławomir Szmoniewski. Obrońcy: Zbigniew Jeruzal, Bartłomiej Krawczyk, Paweł Krawczyk, Marcin Mandziuk, Tomasz Moroz, Ireneusz Wójcik. Pomocnicy: Krzysztof Bartoszyk, Sebastian Brytan, Piotr Krawczyk, Marek Misiewicz, Łukasz Mruk, Wojciech Marianowski, Mateusz Nagowski, Marek Olenkiewicz. Napastnicy: Łukasz Nosal, Mateusz Malinowski, Grzegorz Mandziuk, Grzegorz Mruk, Rafał Styczyński.



 i n f o   
autor 
Marek Sztochel
wyślij maila 
 
data publikacji 
27.02.2007 r.

 drykuj artykuł   wyślij znajomemu


  k o m e n t a r z e | dodaj
Prowincja (2007-03-05 12:49:33)
Śmiech na sali ta liga i ten zespół
Flahahaha


copyright 
Grupa Wydawnicza Słowo 
kontakt
redakcja
formularz kontaktowy
projekt
Sebastian Kokoszko